AWF kształci specjalistów najwyższej klasy

awflogo.png

– Największym dobrem tej uczelni są ludzie, którzy tu pracują i studiują. Ambitni, otwarci, gotowi na zmiany, które są niezbędne w dynamicznie rozwijającym się świecie – mówi prof. Andrzej Rokita, rektor Akademii Wychowania Fizycznego we Wrocławiu.

Jubileusz to zawsze okazja do podsumowań. Jakie są największe atuty Akademii Wychowania Fizycznego we Wrocławiu?

Prof. Andrzej Rokita, rektor AWF: Największym dobrem tej uczelni są ludzie, którzy tu pracują i studiują. Ambitni, otwarci, gotowi na zmiany, które są niezbędne w dynamicznie rozwijającym się świecie. Po drugie, naszym atutem jest miejsce, czyli Stadion Olimpijski. To już dzisiaj jest centrum aktywności ruchowej, a jeszcze będzie się rozwijał w tej sferze.
Po trzecie, nowoczesne, certyfikowane laboratoria obsługiwane przez wysokiej klasy specjalistów, między innymi Centralne Laboratorium Naukowo-Badawcze. Chciałbym, aby korzystało z nich jak najwięcej osób. Wiele osób, które czynnie uprawiają sport nie wie, że mamy laboratoria, gdzie mogą zdiagnozować swój poziom wytrenowania, dowiedzieć się jak mają ćwiczyć, żeby sobie nie zrobić krzywdy.

A plany na najbliższe lata?

Najważniejsze zadanie to dalszy rozwój Stadionu Olimpijskiego, który – dzięki współpracy z miastem, nam pięknieje. Jednak to dla mnie za mało.
Chciałbym żeby Stadion i jego otoczenie funkcjonował we Wrocławiu jako najważniejsze miejsce aktywności ruchowej. Żeby każdy kto chce uprawiać sport, wiedział, że na Stadionie może pograć w tenisa, popływać, pograć w gry zespołowe, a nawet pobiesiadować. Na kompleksową modernizację potrzeba dużych pieniędzy, niestety, uczelnia sama sobie z tym wyzwaniem nie poradzi.

Pola Marsowe są doskonale zagospodarowane, sam Stadion jest remontowany. Co Pan Rektor chciałby jeszcze coś zmienić w jego otoczeniu?

Przy bramie głównej mamy kemping. My już pewne kroki poczyniliśmy, to miejsce jest schludne, czyste, lada moment pojawią się kolejne udogodnienia, ale mimo to wymaga modernizacji. Marzy mi się, aby było dobrze urządzone, w kategorii trzech, czterech gwiazdek. We Wrocławiu to jedyne miejsce dla kamperowców, a ten rodzaj turystyki jest coraz bardziej popularny.
Brakuje miejsc do sportów, które przy okazji World Games się promuje i są coraz bardziej popularne. Przecież nie wszyscy uprawiają biegi, inni chcieliby rzucać bulami, kolejni wolą frisbee, a trzeci po prostu chcą posiedzieć w ładnym parku. Mamy część parku od strony Odry, którą chcemy dostosować do zajęć rekreacyjnych dla osób starszych. Może znaleźć się tam, chociażby zielona siłowania.

 

Jednak największe marzenie to budowa hali lekkoatletycznej. Przypomnę, że dawniej to we Wrocławiu rozgrywano zawody Pucharu Europy w lekkiej atletyce. Mamy stadion lekkoatletyczny i stadion zapasowy, ale nie mamy pieniędzy na budowę hali. Mogłaby stanąć w miejscu, gdzie dzisiaj jest boisko rozgrzewkowe do lekkiej atletyki.
Mamy przygotowane trzy projekty. Jestem po rozmowach z ministrem sportu, prezydentem Wrocławia, marszałkiem województwa dolnośląskiego. Mam nadzieję, że to przedsięwzięcie się powiedzie, bo we Wrocławiu dużo się rozmawia o konieczności rozwoju infrastruktury sportowej.
Przy okazji przypomnę, że najwięcej sportowców, medalistów mistrzostw Europy i świata, w la pochodzi z Dolnego Śląska. Na ostatnich mistrzostwach Europy z siedmiu medali dla Polski cztery zdobyli studenci z naszego klubu AZS-AWF.

Szkoda, że przy okazji rzadko wspomina się, gdzie trenują na co dzień.

Moi studenci chwalą się tym wszędzie. Wśród naszych studentów są choćby piłkarze ręczni, Sławek Szmal, bracia Lijewscy, „Dzidziuś” Jurecki, Grzegorz Tkaczyk. Przy okazji 70-lecia uczelni nimi także chcemy się chwalić.
Jako Akademia podjęliśmy trud takiej organizacji studiów, by wybitni sportowcy mogli pogodzić naukę z występami w reprezentacji i w klubie. To grupa, która się spotyka u nas między rozgrywkami, obozami przygotowawczymi, np. przed świętami Bożego Narodzenia, czy Wielkanocy.
Jestem dumny, że udało się to zorganizować. Mam nadzieję, że za chwilę powstanie podobna grupa kolarzy i piłkarek ręcznych. Pomoc wybitnym sportowcom w ich rozwoju w zakresie edukacji to także nasze zadanie.

Coraz popularniejsza jest turystyka, wybuchło zainteresowanie rekreacją, dłużej żyjemy, ale też potrzebni są specjaliści od rehabilitacji osób starszych. Wydaje się, że fachowców zajmujących się kondycją fizyczną w różnych jej aspektach potrzeba coraz więcej. Jak absolwenci AWF radzą sobie po ukończeniu studiów?

Absolwenci Akademii Wychowania Fizycznego doskonale sobie radzą na rynku pracy. To mit, że kształcimy głównie nauczycieli wychowania fizycznego.
Uczymy fizjoterapeutów, którzy są rozchwytywani przez pracodawców nie tylko w Polsce, ale i na Zachodzie. Uczymy kosmetologów – na jedno miejsce jest po dziewięciu kandydatów. Rynek pracy od razu ich wchłania.
Kształcimy specjalistów od terapii zajęciowej, którzy pomagają osobom starszym godnie żyć i funkcjonować. Nauczamy animatorów aktywności ruchowej – to oni organizują nam czas wolny na wycieczkach i w hotelach.

Naszą uczelnię kończą specjaliści od organizacji turystyki. Tu studiują przyszli trenerzy, menadżerowie, czyli ci, którzy zarządzają obiektami i ośrodkami sportowymi. Owszem, kształcimy także nauczycieli, ale wyposażamy ich w dodatkowe kompetencje, na przykład, instruktorów danej dyscypliny sportowej.

To zainteresowanie specjalistami po AWF to okazja na zwiększenie liczby studentów oraz nowe specjalności w ofercie uczelni?

O nowych specjalnościach rozmawiamy. Z Uniwersytetem Ekonomicznym planujmy uruchomienie nowego kierunku. Jego absolwenci przez nas zostaliby wyposażeni w kompetencje dotyczące aktywności ruchowej, a przez ekonomistów w wiedzę z zakresu zarządzania.

 

 

My pytamy absolwentów, wykorzystując także jubileusz 70-lecia, co z programu studiów im się przydało, których zajęć powinno być więcej, a co jest zbędne. Robimy to po to, aby nowy program, wprowadzany za rok, zaspokajał potrzeby kolejnych roczników i był reakcją na to, co jest potrzebne na rynku pracy. Musimy się zmieniać, musimy reagować na potrzeby społeczne w tej dziedzinie, za którą odpowiadamy. Gdyby ktoś 20 lat temu powiedział, że będziemy kształcić specjalistów do pracy z osobami starszymi, to powiedzieliby: „Na AWF? To niemożliwe”. Dzisiaj nie tylko mamy studentów tej specjalności, prowadzimy także zajęcia na Uniwersytecie III Wieku. Z drugiej strony, mamy Uniwersytet Dzieci. Wśród najmłodszych chcemy wzbudzić zainteresowanie sportem, jak najbardziej aktywne. W przyszłości to będzie procentować. Przecież to także zadanie dla nas. Moją misją jest budowanie przewagi konkurencyjnej na rynku usług edukacyjnych.

źródło: Miasto Wrocław

fot: youtube

 

 

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ