Nie chcemy niemieckich ulic we Wrocławiu

jestem polakiem więc mam.jpg

Jestem zszokowana, najpierw, że ktoś wyszedł z takim wnioskiem a bardziej tym, że on przeszedł. Mamy tylu swoich bohaterów i architektów dla których JESZCZE nie ma ani pomników ani ulic. To co się dzisiaj wydarzyło podczas sesji, stawia pod znakiem zapytania czyje interesy reprezentują radni?!

Przecież my, takimi jak dzisiaj uchwałami godzimy się na politykę pogardy, jaką wobec nas stosują już nie tylko Niemcy. Udało im się skutecznie wmówić światu o odpowiedzialności Polaków za wybuch wojny, za „polskie obozy”  a my teraz mamy mieszkać na ulicach im poświęconym? To jest coś nieprawdopodobnego – mówi nam jedna z uczestniczek protestu.

Kiedy stałam wśród protestujących z transparentem, przechodziła radna Mauer-Różańska „ale o co chodzi?” zapytała. I co, odpowiedzieć pani Mauer, przychodzi na sesję, gdzie jednym z punków jest nadanie nazw ulicom, temat od kilku dni w całej Polsce od lewa do prawa na głównych stronach, a pani radna zdziwiona. Ręce opadają.

To nie Breslau, to Wrocław, leży w granicach Rzeczypospolitej i nie chcemy niemczenia i zniemczenia. Już to przerabialiśmy, kończy pani Renata.

h

ZOSTAW ODPOWIEDŹ