Wałęsa i Kijowski jednym głosem o prześladowaniach

kijowski i wałęsa z flagą.png

Wczoraj prawdziwy popis bezczelności dał lider KOD Mateusz Kijowski, który w rocznicę bestialskiego mordu ks. Jerzego Popiełuszki narzekał, że jest obecnie prześladowany przez władze bardziej niż w czasach stanu wojennego. Dziś Kijowskiemu wtóruje Lech Wałęsa, który idzie znacznie dalej. Grozi, że rząd wkrótce dostanie ultimatum: „albo się zgadzacie na demokratyczne rozstrzygnięcia, albo pomożemy wam wyskakiwać przez okna” – straszy Wałęsa.

Jakim szczytem absurdu może jeszcze popisać się lider Komitetu Obrony Demokracji? Tego co zrobił dzisiaj nic już chyba nie przebije. Właśnie zaczął przekonywać, że jest prześladowany. Na Twitterze wypisuje, że obecnie władza odbiera ludziom godność i sugeruje, że prześladowania są gorsze niż „w czasach stanu wojennego i czasach Gomułki”. Prostacka prowokacja faceta, który przestaje się liczyć i po takich akcjach przypomina Janusza Palikota.
 
Tymczasem w retoryką Komitetu Obrony Demokracji i Mateusza Kijowskiego wpisuje się również Lech Wałęsa, który na antenie TVN24 oznajmił nawet, że jest w stanie… przejąć władzę na 48 godzin, żeby rozliczyć i pozamykać politycznych oponentów. Wezwał również do referendum, w którym Polacy mieliby się opowiedzieć, czy wyrażają zgodę na realizację zmian proponowanych przez rząd Beaty Szydło.

– Pracuję dla Polski. Głoszę to, co uważam za słuszne […] Oni (rząd – przyp. red.) się na to, nie zgodzą. Wtedy będzie wielka demonstracja w Warszawie licząca ponad 2 mln ludzi. Będzie ultimatum: albo się zgadzacie na demokratyczne rozstrzygnięcia, albo pomożemy wam wyskakiwać przez okna. Naród nie wytrzyma takiego układu. Nie wytrzyma obrażania nas na całym świecie. Nie wytrzyma wyciągania nas z Unii Europejskiej […] Powiedziałem kiedyś tak: na 48 godzin zgadzam się być przywódcą, po to, żeby ich rozliczyć, żeby pozamykać kogo trzeba za to, jak zaszkodzili Polsce– mówił w programie „Czarno na białym” Wałęsa.

Później Wałęsa zaczął przekonywać, że dzięki wielkiej demonstracji może „wywrócić ten układ” i zapewniał, że „na tym się zna”.

– Wiele razy mówiono, że komunizmu nie wywalę na przykład, cały świat mi mówił – oznajmił Wałęsa wracając do swoich legendarnych opowieści o tym jak sam „rozmontował komunę”.

To nie pierwszy przypadek, w którym Wałęsa straszy i grozi demokratycznie wybranemu rządowi premier Beaty Szydło. Wówczas też mówił o wyskakiwaniu z okien.
 
Po prezentacji przez rząd Beaty Szydło audytu podsumowującego nieprawidłowości za rządów PO-PSL Lech Wałęsa jakby nabrał wiatru w żagle. Pomijając zupełnie szokujące ustalenia poszczególnych ministrów Wałęsa ostro zaatakował rząd. „Kto mieczem wojuje, od miecza ginie” – grzmiał rozemocjonowany, później jednak poszedł znacznie dalej.
 
Wałęsa na antenie TVN24 straszył polityków Prawa i Sprawiedliwości, że wszyscy zostaną aresztowani „w swoim czasie”. Zaczął nawet grozić członkom rządu Beaty Szydło.

– Powiem tak: paru ludzi zaaresztujecie, ale wy prawie wszyscy będziecie aresztowani w swoim czasie. […] Kiedy przestanie działać populizm, wtedy jest wasz koniec, i to koniec albo demokratyczny, przez referendum poddajecie się, albo będziecie po prostu z okien wyskakiwać. Ja ostrzegam ich, że kto mieczem wojuje, od miecza ginie – grzmiał Wałęsa.

foto: you tube print scrn

źródło: http://niezalezna.pl/87876-pomozemy-wam-wyskakiwac-przez-okna-grzmi-walesa-laureat-pokojowego-nobla

ZOSTAW ODPOWIEDŹ