Decyzją Sejmu Prezes NIK bez immunitetu

kwiatkowski-681x380.jpg

W porannym bloku głosowań posłowie zdecydowali o uchyleniu immunitetu Krzysztofowi Kwiatkowskiemu. Do Sejmu wpłynęły dwa wnioski w tej sprawie. Wcześniej odebranie immunitetu prezesowi Najwyższej Izby Kontroli opowiedziała się Komisja Regulaminowa, Spraw Poselskich i Immunitetowych.

Komisja Regulaminowa, Spraw Poselskich i Immunitetowych w sprawie wniosku Dyrektora Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej, z dnia 10 czerwca 2016 r., o wyrażenie zgody przez Sejm na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej Prezesa Najwyższej Izby Kontroli Krzysztofa Kwiatkowskiego rekomendowała przyjęcie wniosku.

 

– Komisja Regulaminowa, Spraw Poselskich i Immunitetowych po rozpatrzeniu tego wniosku na posiedzeniu w dniu 21 września 2016 r. na podstawie art. 18c ust. 7 ustawy o Najwyższej Izbie Kontroli przedkłada propozycję przyjęcia wniosku Dyrektora Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i  Korupcji  Prokuratury  Krajowej z  dnia  10 czerwca  2016  r. o wyrażenie zgody przez Sejm na pociągnięcie  do  odpowiedzialności  karnej  Prezesa  Najwyższej  Izby  Kontroli  Krzysztofa Kwiatkowskiego – czytamy w sprawozdaniu Komisji.

Głosowało 422 posłów. Za uchyleniem immunitetu opowiedziało się 409 posłów, przeciw było 4 posłów, a 9 wstrzymało się od głosu. Oznacza to, że Sejm bezwzględną większością głosów przyjął uchwałę dotyczącą uchylenia immunitetu prezesowi NIK.

 

– Jedyną drogą jest przyjęcie wniosku o uchylenie mi immunitetu. Będzie to skutkowało tym, że prokuratura całość dokumentów przekaże do sądu i niezawisły sąd będzie mógł sprawę rozstrzygnąć na podstawie całości zebranego materiału, a nie przecieków medialnych – oświadczył jeszcze przed głosowaniem w Sejmie Krzysztof Kwiatkowski.

Do kierowanych pod swoim adresem zarzutów Krzysztof Kwiatkowski mówił w na antenie Polsat News.

 

– Kiedy rok temu w toku kampanii wyborczej katowicka prokuratura przedstawiła swoje wątpliwości co do trzech konkursów, które wcześniej miały miejsce w NIK, to mi nie pokazała żadnych materiałów. O informacjach dowiadywałem się z przecieków medialnych. Złożyła wniosek do Sejmu w oparciu o fragmentaryczne rozmowy, pocięte do z góry dobranej tezy, a mnie poinformowano, że nie mam prawa ustosunkowywać się do informacji zawartych we wniosku – mówił Krzysztof Kwiatkowski na antenie Polsat News.

fot. youtube.com

źródło: niezalezna.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ