Za dwa lata wrocławianie staną przed urnami wyborczymi. Zdecydują, który z kandydatów będzie zarządzał Miastem i ich podatkami. Wiele nazwisk przewija się w mediach, wśród nich jest Barbara Zdrojewska, Jarosław Obremski i Michał Kazimierz Ujazdowski. Bezpartyjni Samorządowcy również wystawią swojego kandydata ale nie ujawniają jeszcze nazwiska.

Na czym skupi się kandydat na prezydenta Wrocławia Bezpartyjnych Samorządowców, pytamy Patryka Wilda, radnego Sejmiku Dolnośląskiego:

Kandydat Bezpartyjnych Samorządowców będzie osobą merytorycznie przygotowaną i z dużym doświadczeniem samorządowym. Szczególną uwagę będzie zwracał na szeroko pojęte działania dotyczące przestrzeni miejskiej, komunikacji i ochronie środowiska, a w szczególności powietrza. To podstawowe trzy filary, na których skupi się nasz kandydat.
Dlaczego komunikacja miejska jest tak ważna?Trzeba odkorkować Wrocław! Jeśli doinwestujemy w tabor miejski i nowe linie oraz parkingi przy ich końcówkach, samochodów wjeżdżających do miasta będzie mniej, podobnie jak indywidualnych kierowców. Problem komunikacyjny przestanie istnieć. Komunikacja miejska musi być traktowana priorytetowo. Dziś Wrocław wydaje na nią najmniej ze wszystkich dużych miast, jeśli chodzi o udział wydatków w miejskim budżecie. Podobnie z inwestycjami w transport miejski. Dlatego wszystko stoi w korkach. I to się zmieni radykalnie

Ochrona środowiska, czyli co dokładnie?

Jeśli wrocławianie powierzą nam zarządzanie miastem, po ukończeniu pierwszej kadencji, w mieście nie będzie ani jednego mieszkania z indywidualnym piecem węglowym. Domy wielorodzinne – bloki czy kamienice będą miały centralne kotłownie, najlepiej gazowe albo podłączenie do systemu ciepłowniczego. Zanieczyszczenie atmosfery zmniejszy się, już nie będzie ostrzeżeń o wielokrotnym przekraczaniu norm pylenia w atmosferze, bo w największym stopniu, to właśnie piece starego typu powodują ten efekt zanieczyszczenia powietrza.

Jaki pomysł mają Bezpartyjni Samorządowcy na przestrzeń miejską?

Unikalność Wrocławia – to położenie nad kilkoma rzekami w tym oczywiście nad kanałami Odry. Miejskie tereny zielone, a także zabudowane nadbrzeża Odry i jej dopływy będą pod szczególną troską miasta i będą wykorzystane w znacznie większym stopniu niż teraz. Jedna kadencja wystarczy, żeby za relatywnie nieduże pieniądze, oddać w posiadanie przestrzeni publicznej oraz mieszkańcom i lokalnemu biznesowi tyle terenów nawodnych, że będzie można mówić o Wrocławiu jako o polskim Amsterdamie. Obserwowałem w czasie swoich studiów realizację podobnego projektu w Berlinie który nazywał się Wasserstadt Berlin i muszę powiedzieć, że efekty były imponujące.

Dlaczego Odra jest tak ważna?

Bo wrocławskie Rzeki są unikalnym i wciąż niewykorzystanym potencjałem miasta. Mogą spełniać bardzo różne funkcje rekreacyjne, kulturalne, gospodarcze. Dzisiaj tak się nie dzieje, albo dzieje w niedużej części miasta. Musimy rzekę i wszystkie jej kanały udrożnić, przywrócić dawną świetność. Mamy przygotowaną koncepcję odtworzenia i zagospodarowania nadbrzeży Fosy miejskiej, przekopania jej zasypanej części w parku Słowackiego, tak aby połączyć ją z Odrą i przebudowy mostów. Umożliwimy dopłynięcie Odrą i kanałami fosy do ścisłego centrum, np. do Forum Muzyki, Opery Wrocławskiej, Teatru Lalek, Panoramy Racławickiej czy galerii handlowych, itd. Będzie zupełnie jak w Amsterdamie również w zakresie tego, że w wielu miejscach na i nad kanałami fosy, pojawi się działalność gospodarcza wspierając funkcje rekreacyjne. A koszt tego projektu to zaledwie kilkadziesiąt milionów złotych.

Czyli życie skupi się wokół rzek i ich kanałów?

Tak – w większym stopniu niż teraz. Powstaną tam małe i duże biznesy, sezonowe i całoroczne. Inwestycja w fosę dość szybko zwróci się, i co ważne oprócz zwiększenia atrakcyjności miasta te miejsca pracy zapewnią źródło utrzymania wielu rodzinom. Odra powinna służyć Wrocławiowi, zarówno jako przestrzeń do przemieszczania się czy zwiedzania miasta, czy jako przestrzeń rekreacyjna. A także, jako lokalizacja prestiżowych terenów mieszkaniowych z których będzie można na przykład dopłynąć kajakiem czy motorówką do samego środka miasta – np. do Renomy, czy pl. Jana Pawła II.
Jestem przekonany, że Odra to nasza wodna autostrada i wykorzystanie jej dobrodziejstw leży w interesie Wrocławia i jego mieszkańców. To genius loci miasta i pierwotny powód jego lokalizacji w tym właśnie miejscu, zatem myśląc o miejskiej przestrzeni dla ludzi, trzeba się z powrotem zwrócić ku rzece i wykorzystać ten potencjał.

Priorytety, o których pan wspomniał upominają się o łatwy i bezpieczny dojazd…

No właśnie, wszystko włącznie z przestrzenną atrakcyjnością czy dobrym powietrzem powiązane jest z komunikacją, dlatego, jeśli Wrocławianie zaufają naszemu kandydatowi, od niej zaczniemy naprawę. Bo komunikacja, to najważniejsza sprawa dla codziennego życia i musi być załatwiona w pierwszej kolejności. Wrocław, jest bogatym rozwijającym się miastem ale ostatnio coraz gorzej zarządzanym. Mamy nieprzemyślane inwestycje jak World Games na którego potrzeby remontujemy stadion mimo, że ten wybudowany 4 lata temu, za miliard złotych stoi pusty. Mamy niegospodarność która przejawia się najniższymi wydatkami na transport miejski ale za to, chyba największą liczbę urzędników w przeliczeniu na ilość mieszkańców miasta i bodaj czy nie najwyższymi wydatki na jego promocję. To się musi zmienić. I Bezpartyjni Samorządowcy taką ofertę zmian mieszkańcom Wrocławia przedstawią.

foto: FB

ZOSTAW ODPOWIEDŹ