Wałbrzych: raj dla poszukiwaczy skarbów

grzegorzsenkowski, CC BY 3.0, Wikimedia Commons

Radio Wrocław informuje o wysokiej atrakcyjności Wałbrzycha dla poszukiwaczy skarbów.

O dolnośląskim mieście zrobiło się głośno, gdy pojawiły się plotki o tzw. Złotym pociągu – legendarnym składzie, wyładowanym przez nazistów skarbami i ukrytym pod koniec II wojny światowej w okolicy Wałbrzycha. I choć próby odnalezienia pociągu spełzły na niczym, na Dolny Śląsku przybywają miłośnicy historii z zacięciem poszukiwawczym.

Przewodnik Andrzej Gaik wyjaśnia wałbrzyski fenomen dla Radia Wrocław:

– Na to złożyło się parę czynników. Pierwszy – tutaj nie było działań wojennych [w czasie II wojny światowej – red.], na Książ nie spadł ani jeden pocisk. Druga rzecz to wspaniała sieć dróg, które były zbudowane jeszcze przed wojną – kolejowe, lądowe. No i rzecz najważniejsza – już utworzone skrytki, przede wszystkim sztolnie pokopalniane.

To na ogół amatorzy, ale wyposażeni w bardzo drogi sprzęt specjalistyczny. Raz na jakiś czas urzędnicy wałbrzyscy informowani są o poczynionych przez poszukiwaczy odkryciach.

– Dotyczą często obiektów podziemnych, zazwyczaj zasypanych lub nieodnalezionych jeszcze. Zgłaszający twierdzą, że mają dowody na ich istnienie – czytamy na portalu radiowroclaw.pl.

Są jednak problemy z potwierdzeniem autentyczności znalezisk, ponieważ odkrywcy nie są skorzy do ujawniania dowodów, często żądają znaleźnego. Natomiast władze miejskie nie dysponują odpowiednimi zasobami, by prowadzić eksplorację na własną rękę.

Do tej pory na pewno udało się znaleźć ceramikę (fragmenty glinianych naczyń) i grosze praskie – srebrne monety, bite w późnym średniowieczu w Czechach, a popularne m.in. na Śląsku. Średniowieczne pieniądze odnalazł mieszkaniec okolicy.

 

Źródło: Radio Wrocław

ZOSTAW ODPOWIEDŹ