Do więzienia za wpis w internecie?

sad.png

Radio Wrocław informuje, że niefortunny internauta może trafić na rok do więzienia za… wpis na portalu społecznościowym.

W maju ub. r. we Wrocławiu doszło do zamachu bombowego. Na przystanku autobusowym eksplodował ładunek domowej roboty. Wcześniej podejrzaną torbę wyniósł z autobusu kierowca. W wyniku wybuchu jedna osoba została ranna.

Policja szybko namierzyła i aresztowała sprawcę. Był to student Politechniki Wrocławskiej, Paweł R. Jego proces rozpocznie się 20 marca br.

Teraz przed sądem staje niejaki Michał (22 l.), który pod pseudonimem zamieścił na portalu społecznościowym skandaliczny post.

— „Bardzo dobrze, gratuluje za odwagę. Ale to nie jedna sytuacja, myśmy nakupili pestycydów, mam znajomego chemika, jeszcze się odegramy za Igora” — przypomina Radio Wrocław.

Przypomnijmy, że Igor S. to młody mężczyzna, który w zeszłym roku poniósł śmierć na jednym z wrocławskich komisariatów. Po jego zgonie wybuchły zamieszki.

Oskarżony przyznał się do zarzucanych mu czynów. Wyjaśniał, że było to żart i nie miał świadomości konsekwencji. Okazał skruchę i zwrócił się do sądu z prośbą o łagodną karę.

Za swoje żarty Michał może trafić do więzienia i to nawet na rok. Artykuł 255 Kodeksu Karnego w paragrafie 3 mówi, że „kto publicznie pochwala popełnienie przestępstwa, podlega grzywnie do 180 stawek dziennych, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku”. Akt oskarżenia stwierdza, że oskarżony publicznie chwalił przestępstwo, którego dopuścił się Paweł R.

Źródło: Radio Wrocław

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ