Nasz wywiad. Dudała: Wielka Wyspa potrzebuje mądrego zarządzania, przemyślanych inwestycji i współpracy mieszkańców

 Rozmowa z Damianem Wojciechem Dudałą, działaczem społecznym, prezesem Fundacji Instytut Badań i Rozwoju Lokalnego i koordynatorem Inicjatywy WrObywatel.

Tworzy Pan komitet wyborczy do rad osiedli na Wielkiej Wyspie. Jaką mam Pan wizję na tą część Wrocławia?

 Mieszkam na Biskupinie od urodzenia. To jedno z osiedli Wielkiej Wyspy. Tu chodziłem do dawnej SP 70 i LO XI. Od kilku lat angażuję się w lokalne inicjatywy, a od 2015 ściśle współpracuję z Radą Osiedla Biskupin-Sępolno-Dąbie-Bartoszowice. Tą współpracę bardzo sobie cenię i widzę też, że jest dużo do zrobienia. Nie tylko w obszarze infrastruktury, zieleni czy śmieci, ale też współpracy rada osiedla – magistrat. Chciałbym, aby myślano o Wielkiej Wyspie jako całości, aby była większa współpraca pomiędzy radami osiedla. Mieszkańcy Wielkiej Wyspy powinni mieć też różne możliwości uczestnictwa w działaniach rad, większy dostęp do informacji, aby mogli się wypowiedzieć. Ale też, powinni się bardziej angażować, a nie działać incydentalnie. Tak rozumiem partycypację społeczną, obywatelską, świadomą i odpowiedzialną. Stąd powołanie komitetu pod nazwą Forum Obywatelskie Wielkiej Wyspy, które skupia aktywnych mieszkańców, przedstawicieli rad osiedli i organizacji pozarządowych.

W ostatnim czasie dużo mówi się o Wielkiej Wyspie, szczególnie w aspekcie inwestycji jaką jest Aleja Wielkiej Wyspy z Mostem Wschodnim. Jak Pan się odniesie do tych informacji?

 Sprawa budowy Alei Wielkiej Wyspy z Mostem Wschodnim trwa od wielu lat. Dopiero w ubiegłym roku, tj. 2016, Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę grupy mieszkańców przeciwnych tej inwestycji. Po tej decyzji, wrocławski magistrat podjął się realizacji inwestycji, niestety wyjątkowo nieudolnie, mi.in. poprzez odrzucenie wniosku o dofinansowanie czy decyzję Prezydenta Wrocławia o sfinansowaniu inwestycji z budżetu miasta. To pokazuje, że w magistracie źle się dzieje. Dodatkowo, zupełnie niepotrzebnie moim zdaniem, jeden z wrocławskich ruchów miejskich, nastawia mieszkańców Wrocławia przeciw sobie, stawiając pytania dotyczące tego czy wrocławianie chcą przeznaczyć 200 mln zł na tramwaje na 7 osiedli czy Most Wschodni. Takie stawianie sprawy prowadzi do niepotrzebnych animozji, zwłaszcza, że mieszkańcy Wrocławia i Wielkiej Wyspy czekają na tą inwestycję od wielu lat. Osobiście życzyłbym sobie, aby inwestycja zawierała także komunikację zbiorową, rowerową i pieszą.

Uważam też, że Aleja Wielkiej Wyspy z Mostem Wschodnim nie rozwiąże problemów komunikacyjnych we Wrocławiu. Tu naprawdę trzeba mądrego zarządzania, perspektywy 2030 czy 2050.

Wrocławski magistrat ogłosił listę inwestycji dla Wielkiej Wyspy na 2017 rok. Jakie jest Pańskie zdanie na ich temat?

 Miejskie inwestycje na Wielkiej Wyspie pochłoną ok. 16 mln zł. To m.in. tak ważne i potrzebne przedsięwzięcia jak rewaloryzacja Parku Szczytnickiego, rewitalizacja obszaru WUWA w obrębie ulic: Wróblewskiego, Tramwajowej, Dembowskiego, Zielonego Dębu, renowacja Stadionu Olimpijskiego czy budowa progów i azyli dla pieszych. Niestety nie wszystkie propozycje zgłoszone przez rady osiedli Biskupin-Sępolno-Dąbie-Bartoszowice i Zacisze-Zalesie-Szczytniki w ramach Karty Zadań Inwestycyjnych, zostały uwzględnione. Na liście inwestycji znalazły się zadania realizowane w ramach Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego, Wieloletniego Planu Inwestycyjnego czy Programów Miejskich. Uważam, że część z tych inwestycji jest mocno nieprzemyślana. Takim przykładem jest projekt przebudowy ul. Olszewskiego od ul. Chełmońskiego do ul. Spółdzielczej w celu wyznaczenia trasy rowerowej. Na tym odcinku znajduje się aleja wiekowych dębów. Dlatego w odpowiedzi na ten projekt, z grupą mieszkańców z Biskupina i Sępolna, policzyliśmy i opisaliśmy 129 drzew. Na tej podstawie złożyłem wniosek o uznanie alei dębowej na ul. Olszewskiego jako Pomnik Przyrody. Nie można w taki sposób niszczyć przyrody w imię Polityki mobilności. A to, jak ta polityka jest realizowana, widać chociażby na przykładzie kontraruchu rowerowego na Sępolnie, a zaraz na Biskupinie, np. ul. Stanisławskiego – to realne zagrożenie dla życia, porysowane samochody i niepotrzebne emocje.

Wielka Wyspa jest ważną częścią Wrocławia, głównie ze względu na jaj atrakcje turystyczne. Z jednej strony jest to ogromny plus dla Wrocławia, z drugiej jednak generuje problemy mieszkańcom osiedli położonych na wyspie. W okresie letnim, wielu kierowców wybierających się z rodzinami do Ogrodu Zoologicznego, Afrykarium, Hali Stulecia czy Ogrodu Japońskiego, zostawia swoje samochody na Biskupinie, Dąbiu, Sępolnie czy Zalesiu. Wolą przejść się piechotą czy podjechać tramwajem niż zapłacić za parking przy Hali Stulecia. Problemem jest także ul. Mickiewicza, gdzie co chwilę dochodzi do wypadku. Być może plany budowy nowych Mostów Chrobrego w ciągu drogi wojewódzkiej nr 455, tramwaju na Swojczyce, pozwolą na takie zmiany, które zmienią ruch przez ul. Mickiewicza na Sępolnie.

 

Jak widać do zrobienia jest sporo. Dlatego też Wielka Wyspa potrzebuje mądrego zarządzania i przemyślanych inwestycji. Jednak bez zaangażowania jej mieszkańców, a przede wszystkim współpracy, za wiele nie zrobimy. Miejskie inwestycje trzeba monitorować, identyfikować i zgłaszać problemy na osiedlach, także pomysły – rozwiązania, które uczynią osiedla Wielkiej Wyspy bardziej funkcjonalne i bezpieczne, przyjazne mieszkańcom. 23 kwietnia br. odbędą się we Wrocławiu wybory do rad osiedli. Warto się zgłosić i zaangażować. Gorąco zachęcam!

MP

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ