Bronisław Wildstein: Pitera zamiast Saryusz-Wolskiego. „Tuskowi udało się nauczyć Piterę i całe swoje ugrupowanie, że polityka to zwalczanie PiS”

julia pitera.jpg
fot: youtube

Zastąpienie w Komisji Spraw Zagranicznych Parlamentu Europejskiego Jacka Saryusz-Wolskiego przez Julię Piterę ma charakter symboliczny. Można by dodać, że wyłącznie ponieważ instytucje PE nie mają realnego znaczenia, ale to tylko do pewnego stopnia prawda. To tam powstają dominujące w Europie poglądy, które przekładają się na realną politykę. A im wyższą pozycję ktoś w PE posiada, tym większe możliwości ich urabiania mieć może. Naturalnie, trudno uwierzyć, aby Pitera kreowała jakiekolwiek sądy, ale pudłem rezonansowym może być skutecznym.

Wymiana, o której mowa, to zastąpienie osoby bardzo kompetentnej kimś, kto kompetencji nie posiada. Nikt właściwie tego nie ukrywa, co rzuca dodatkowe światło na funkcjonowanie instytucji UE. Ważne, aby sprawujący w nich funkcje posiadali właściwe opinie i reprezentowali kogo należy.

Zastąpienie Saryusz-Wolskiego przez Piterę to także dowód degeneracji PO. Sama zresztą jej kariera w partii Tuska, to obraz tego co stało się z tym ugrupowaniem przez ostatnie dziesięć lat. Osoba bezinteresownie zaangażowana w życie publiczne, która dzielnie, choć ze średnim skutkiem – za co trudno ją winić – zwalczała korupcję w Warszawie, zredukowana została do frontowca w wojnie z partią Kaczyńskiego. Formalnie została twarzą walki z korupcją – jej jedynym osiągnieciem jest wykrycie nielegalnej konsumpcji dorsza za 8 zł przez PiS – partii, która rozbudowała ja do nieznanych wcześniej form.

źródło: wpolityce.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ