Teatr Polski tryumfuje. Trzecia udana premiera

MP Prapremiera Mirandolina

Polska prapremiera Mirandoliny Turriniego, w reżyserii Bartłomieja Wyszomirskiego jest trzecią udaną premierą teatru. Jacek Lachowski świetnie przełożył tekst, który był trudny do tłumaczenia. Turrini bowiem, wszystkie dialogi rozpisał na dialekty.

Czy świat zawsze kręci się tylko wokół pieniędzy? Co z przyjaźnią, miłością i uczciwością? Turrini tylko pyta, każdy z nas powinien odpowiedzieć sobie sam.

Publiczność spektakl wielokrotnie nagradzała oklaskami. Wydaje się, że zespół pomimo wciąż napiętej sytuacji, złapał oddech, i robi swoje. Za trzy tygodnie kolejna premiera.

Wojciech

Bardzo dobry spektakl. Świetny przekład, żywo zagrany i z fantazją. Komedia jest trudną materią ale jak widać po reakcji publiczności, aktorzy spisali się świetnie. Niewątpliwie na uznanie zasługuje reżyser.

Dziwię się tylko kolegom aktorom, którzy ostentacyjnie opuszczali widownię trzaskając drzwiami, tak nie powinien zachowywać się człowiek kulturalny, a występują podobno w obronie kultury.

MP

Natalia

Mirandolina jest komedią, i sceny rzeczywiście prowokowały do śmiechu ale końcowa scena…smutna. Spektakl, przedstawia odwieczny temat, walkę płci ciekawie przedstawiony, bez niepotrzebnego epatowania nagością czy wulgaryzmami, z bardzo dobrą muzyką. To trzecia udana premiera i bardzo się cieszę, bo to znak, że mogę spokojnie wrócić do teatru.

MP Natalia

Piotr

Nie znałem Turriniego. Albo to genialny dramaturg, albo genialny tłumacz. Jest jeszcze trzecia możliwość. Do dwóch genialnych dołączył trzeci…reżyser. Fantastyczni aktorzy zagrali swoje role, każdy z jakąś manierą – ale to efekt pożądany – i oto mamy nadzwyczajny spektakl.  Brawo.

Halina

Ta komedia wcale nie była do śmiechu. Powiedziałabym nawet, że była gorzka. Reżyser mnie wreszcie zaskoczył, bo niektóre sceny mogłam sobie wyobrazić. Mam nadzieję, że teatr znowu stanie się świątynią kultury i będę do niego wracać.

MP Halina

Krzysztof

Było pięknie, wesoło, kolorowo, jak z filmów Lincha, tylko…mogłoby być jeszcze szybciej grane.

MP Mariola

Mariola

Gratuluję kolejnej premiery dyrektorowi Morawskiemu. To dobrze, że Teatr Polski się odradza  i otwiera dla szerokiej publiczności. Po 27 latach wreszcie mamy kolejną świetną farsę, która stanie się, jestem pewna, filarem kameralnej sceny komediowej Teatru Polskiego. Świetnie zgrana, utrzymana w dobrym tempie. Niby śmieszna, ale jednak, a może przede wszystkim gorzka refleksja o życiu opowiedziana w sposób żartobliwy. Polecam.

MP

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ