Wrocławski designer z nowym projektem

materiały prasowe

Zaczynał od aut i środków transportu miejskiego. Dziś Grzegorz Rozwadowski projektuje wrocławskie latarki, które można spotkać w Europie, Azji czy Afryce. Najnowsza promuje polski design wśród rowerzystów w Polsce i na świecie.

Grzegorz Rozwadowski, absolwent i wykładowca Akademii Sztuk Pięknych We Wrocławiu, od lat projektuje latarki, które z Wrocławia trafiają na trzy kontynenty do kilkudziesięciu krajów. Architekt zdradza kulisy ostatniego projektu – pracy nad designerską lampką rowerową Noise XTR.

Inspirowane motoryzacją

Dynamiczny, ostry, niektórzy powiedzą nawet: agresywny – taki styl dominuje w lampkach Mactronic, które projektuje Grzegorz Rozwadowski. Skąd ta tendencja? – To formy, które pokazują jak stworzone są latarki, uwydatnia to ich zaawansowanie technologiczne. Zupełnie odwrotnie niż projekty „bąbelkowe” – obłe kształty ukrywają niedociągnięcia – tłumaczy Grzegorz Rozwadowski. Lampki dzięki temu łatwo wpadają w oko – wzbudzają zakodowane uczucia, które odpowiadają m.in. za to, że linia prosta wydaje się bardziej dynamiczna niż delikatniejsza linia falista. – Istnieje zbiór form, linii, kształtów, na które reagujemy w różny sposób. Staram się to wykorzystać tworząc nowe projekty, podobnie jak to robiłem projektując środki transportu – mówi Grzegorz Rozwadowski.

Od funkcji do formy

Pierwszy etap tworzenia Noise XTR, ostatniego projektu designera, i każdego innego produktu wymaga precyzyjnego określenia oczekiwań rynku. Proponuje się rozwiązania stylistyczne i ergonomiczne, dopasowane do technicznych możliwości lampki. Między innymi rozmiaru, na który w dużej mierze ma wpływ wybór np. źródła zasilania. – Tworząc projekt, muszę pamiętać o tym, w jaki sposób i w jakich okolicznościach będzie użytkowana lampka. Jak się ją będzie włączało, wyłączało, wymieniało baterię – dodaje Grzegorz Rozwadowski. – W przypadku najnowszego projektu powstało ponad 20 wstępnych koncepcji. Pod koniec zostały dwie. Kolejnym krokiem jest proces wdrożenia – lampka zyskuje wstępną fizyczną formę. Na drukarce 3D tworzone są makiety latarek, które poddawane są szczegółowej obserwacji – ocenia się, czy guziki są dobrze ulokowane, czy lampka nie jest za duża, czy też za mała, czy będzie funkcjonalna.

Szczegóły robią różnicę

W procesie tworzenia nowej lampki pomocne jest wnikliwe badanie rynku, które przeprowadza wrocławska firma. – Otrzymuję gotowe dane na temat potrzeb klientów, a ja mogę je uwzględnić w projekcie. Tak doszliśmy między innymi do ciekawie wyglądających, a przy tym zwiększających widzenie boczne wcięć na najnowszej lampce rowerowej  – mówi Grzegorz Rozwadowski. Architekt zaznacza, że oddanie projektu nie kończy pracy nad nim – wtedy zaczynają się żmudne poprawki.
– Przesunięcie włącznika o dziesiąte części milimetra, zmniejszenie wagi o gram – to często minimalne zmiany, których użytkownik mógłby nie zauważyć, ale dla nas mają znaczenie, bo wpływają na końcowe rezultaty – dodaje Grzegorz Rozwadowski. Zwykle projektowanie zajmuje ok. 3 miesiące – w przypadku Noise XTR był to niemal rok.

Wrocławianie połączyli siły

Współpraca Grzegorza Rozwadowskiego z Mactronic trwa od 2014 roku. Wtedy producent dostrzegł talent pracownika Wydziału Architektury Wnętrz i Wzornictwa ASP we Wrocławiu i zaproponował mu wspólny projekt. – Znałem tę firmę, używałem ich latarek i wiedziałem, z kim przyjdzie mi pracować. Nie brakowało entuzjazmu – mówi Grzegorz Rozwadowski. Jak przyznaje, choć na studiach zajmował się projektowaniem samochodów (zaprojektował m.in. bolid PWR Racing Team), szybko zrozumiał, że ograniczenie się do jednej gałęzi przemysłu nie będzie właściwy. – Chcąc się rozwijać, postanowiliśmy zainwestować we własne niebanalne projekty. Stworzyć odrębny styl
i dzięki współpracy z ASP to się udało
– podsumowuje Cyprian Lemiech, dyrektor marketingu Mactronic.

 

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ