Sutowicz: Zapomniany klasztor Panien Kanoniczek na wrocławskim Piasku

By Quest-88 - Praca własna, CC BY-SA 3.0, commons.wikim

Wielu wrocławian mija Wyspę Piasek bez znajomości dziejów tego niezwykłego miejsca. Częściej zatrzymują się przy przepięknym kościele NMP, odwiedzając świątynię dla jej niepowtarzalnego uroku roztaczanego przez gotyckie ołtarze i przykuwającą wzrok architekturę wnętrza.

Naprzeciwko tego należącego niegdyś do potężnego zakonu augustianów kościoła i klasztoru, znajduje się dość niepozorny kompleks budynków, tworzących dzisiaj pewien ekumeniczny konglomerat: obok prawosławnej cerkwi św.św. Cyryla i Metodego i Ewangelikalnej Wyższej Szkoły Teologicznej stoi dom generalny SS Salezjanek. Miejsce to, choć znajduje się w samym centrum najstarszego Wrocławia i ma długą i niezwykle ciekawą historię, przesłoniętą nieco przez szczupłość źródeł i świadectw historycznych, nie budzi szczególnego zainteresowania historyków i mieszkańców miasta.


W końcu XIII wieku prawo do własności wyspy Piaskowej zostało uregulowane pomiędzy miastem, a znajdującym się tu klasztorem kanoników-augustianów. W tym czasie musiała się tu znajdować już niewielka wspólnota kobiet, może związana z obsługą szpitala należącego do zakonników, a obsługującego mieszkańców wyspy. Ta część zamieszkiwana była przede wszystkim przez związanych z konwentem słodowników, piekarzy i piwowarów, a więc niezbyt zamożnych wrocławian, dla których wspomniany szpital stanowił rodzaj przytułku, szkoły i szeroko rozumianej instytucji charytatywnej, zaspokajającej bieżące potrzeby społeczności. Zakonnicy mieli w tym miejscu także łaźnię, usytuowaną na dzisiejszych tyłach wyspy. Pojawienie się kobiet zainteresowanych obsługą religijną tej społeczności oraz własnym rozwojem duchowym w czasach największej eksplozji religijności kobiecej na podłożu kultu świętych niewiast Elżbiety i Jadwigi śląskiej nie było niczym zaskakującym. Choć to tylko hipoteza, stawiana w obliczu braku pewnych źródeł dotyczących początków klasztoru kanoniczek na Piasku, to jednak wydaje się bardzo prawdopodobna. W 1299 roku wspólnota ta otrzymała prawne umocowanie w przestrzeni miejskiej dokumentem nadającym im prawa do części dawnego dworu niejakiego Giselhera Colneri, położonego naprzeciwko klasztoru NMP kanoników regularnych.

Ze strony zakonników mógł pojawić się wymóg oficjalnej organizacji niewielkiego zgromadzenia wokół reguły zakonnej i poddania go pewnej dyscyplinie wewnętrznej. Wiązało się to z przyjęciem przez luźno dotąd związane niewiasty reguły św. Augustyna, na wzór mnichów NMP na Piasku, a wraz z nią wymogu klauzury i pełnego obyczaju zakonnego. Nie wiadomo, w którym dokładnie miejscu zamieszkały nowe mniszki, znane odtąd jako kanoniczki św. Augustyna. Najpewniej był to jakiś drewniany budynek naprzeciwko murowanego klasztoru augustianów, których opiece duchowej i kontroli zakonnej zakonnice zostały poddane. W tym czasie korzystały z kaplicy szpitalnej i być może wciąż wspierały, pomimo klauzury, podopiecznych tej placówki. W l. 1375-85 opodal konwentu augustianek zbudowany został przez opata klasztoru NMP Jana z Pragi ceglany kościółek św. Anny, który pełnił funkcje kaplicy cmentarnej dla tej części miasta. Dobroczyńca pozwolił z niego korzystać również zakonnicom, sam obierając sobie tutaj miejsce pochówku. W XV wieku odbywały się w dni słoneczne dookoła świątyni procesje z wystawieniem Najświętszego Sakramentu, a wyrósł tu również cmentarz dla mieszczan, gdzie mogły być grzebane w tym czasie mniszki augustianki. Dzisiaj o świetności tej małej świątyni świadczy już tylko zachowana bryła zewnętrzna, która przypomina o gotyckiej przeszłości budynku oraz płaskorzeźba nagrobna opata fundatora na południowej ścianie dawnego prezbiterium.

Niestety, niewiele więcej wiadomo o dziejach augustianek w okresie średniowiecza. Wstępowały tu córki patrycjatu wrocławskiego, ale i biedniejszego mieszczaństwa. Klasztor św. Jakuba nie był zbyt zasobny, utrzymywał się głównie z darowizn i legatów miejskich. Ścisłe związki ze społecznością wrocławian sprzyjały pewnemu rozprzężeniu we wspólnocie i niemożności utrzymania dyscypliny klasztornej. W XV wieku donoszono władzom zakonnym o jakichś uchybieniach obyczajowych w obu konwentach augustiańskich na Piasku, skoro odkryto związek pomiędzy kustoszem kanoników a pewną mniszką, zakończony skandalem i radykalną reformą wewnętrzną obu wspólnot. Kanoniczki otrzymały wówczas nowe konstytucje i prawodawstwo klasztorne. Miały być odtąd poddane ścisłej klauzurze, według obyczaju kongregacji augustiańskiej. W okresie reformacji mniszki zachowały swoje katolickie oblicze zapewne dzięki ścisłym związkom z bliźniaczym klasztorem męskim. Znalazły na tyle trwałe miejsce w dziejach miasta, że w 1657 roku kanoniczki podjęły starania o budowę własnego kościoła, korzystając ze sprzyjającej ośrodkom katolickim atmosfery monarchii habsburskiej.

Piękna barokowa świątynia pod wezwaniem św. Anny stanęła w 1690 roku. Jej projektantem był nieznany artysta włoski, budowę prowadził jednak Zygmunt Linder, któremu katedra zawdzięcza kaplicę św. Elżbiety. Mniszki wystarały się o godne wyposażenie swojego kościoła, zamawiając obrazy ołtarzowe u mistrza Michała Willmana. Dopiero po wzniesieniu świątyni, mogły rozpocząć budowę murowanego klasztoru, do którego przeprowadziły się w 1715 roku. Wizytacja kanoniczna, jaka odbyła się wkrótce po tym fakcie, spisała przedmioty kultu, znajdujące się w nowym konwencie i kościele św. Anny. Urzędnicy kościelni stwierdzili prawidłowe przechowywanie Najświętszego Sakramentu, opisali ołtarze oraz wyposażenie zakrystii i dzwonnicy. W tym czasie wspólnota musiała przeżywać wielki rozkwit religijny, co przejawiało się opracowaniem i przyjęciem nowego obyczaju wyboru przeoryszy wspólnoty. Podlegało jej dwadzieścia pięć zakonnic, wśród których przydzielano tradycyjne urzędy klasztorne: szafarki, kantorki, furtianki, pilnującej bramy klasztornej. We wspólnocie funkcjonował również nowicjat. Wizytatorzy odnotowali doskonały sposób zachowania klauzury, nie bywali tu nieproszeni goście, a mniszki przebywały stale na terenie klasztoru: w kościele, miejscach pracy, celach lub ogrodzie przyklasztornym.

Ten świetny rozkwit wspólnoty kanoniczek, która zdążyła wrosnąć w pejzaż wyspy Piaskowej i zżyć się z jej mieszkańcami, przerwała sekularyzacja. Podobnie jak we wszystkich innych klasztorach klauzurowych przeprowadzono ją na skutek zarządzenia władz pruskich w 1810 roku, kończąc kilkusetletnią historię wrocławskich kanoniczek od św. Jakuba. Siostry uległy rozproszeniu, natomiast budynki ich dotychczasowej siedziby oddano do użytku katolickiemu seminarium nauczycielskiemu, które funkcjonowało tu do 1909 roku. Miejsce to ma szczególny akcent polski, gdyż kościółek św. Anny, wyremontowany w połowie XIX wieku, po I wojnie światowej przez dwa lata gromadził Polaków zamieszkujących okolice na nabożeństwach i spotkaniach środowiskowych.

Pierwszą mszę odprawił tu 9 III 1919 roku ksiądz Teofil Bromboszcz, znany we Wrocławiu jeszcze z czasów przedwojennych wikariusz katedralny, którego zaangażowanie w sprawy plebiscytu na Śląsku i działalność propolska przysporzyły mu w tym czasie wielu wrogów. Ostatni etap dziejów świątyni i dawnego klasztoru kanoniczek pozostaje niezwykle tragiczny: na skutek wysadzenia w nocy z 10 na 11 maja 1945 sąsiedniego budynku Biblioteki Uniwersyteckiej, w której znalazł swą siedzibę sztab dowódcy Festung Breslau, spłonęły również budynki po przeciwnej stronie ulicy. Znajdowało się w nich około pół miliona ewakuowanych z Biblioteki przez Niemców cennych książek i rękopisów, których odtworzenie jest dzisiaj niemożliwe. Odrestaurowany kościółek oddano w użytkowanie Autokefalicznemu Kościołowi Prawosławnemu w 1963 r. Dzisiaj jest to cerkiew świętych Cyryla i Metodego, której duszpasterz mitrat Eugeniusz Cebulski podejmuje nowe starania o odzyskanie dawnej świetności świątyni klasztornej. Przy rzadkich okazjach daje się zwiedzić kryptę podziemną, w której od XVIII wieku mniszki znajdowały swe pochówki. Niestety z dawnego wystroju klasztoru i kościoła nie pozostały w zasadzie żadne ślady. Tym bardziej warto pamiętać o wielowiekowym wkładzie w dzieje i kulturę Wrocławia jego społeczności mało dziś znanego konwentu Pań Kanoniczek na Piasku.

autor: Anna Sutowicz

źródło: Nowe Źycie

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ