Rewitalizacja dolnośląskiego pałacu

Bonio. CC BY-SA 3.0, Wikimedia Commons

Zamek w Piotrowicach Świdnickich przechodzi kompleksową rewitalizację – informuje portal swidnica24.pl.

W Piotrowicach Świdnickich znajduje się zespół folwarczno-pałacowy z drugiej połowy XVI wieku. Zarząd nad nim sprawuje obecnie Fundacja Ochrony Dziedzictwa Przemysłowego Śląska, która opiekuje się również parowozownią i młynem w Dzierżoniowie oraz obiektami na Górnym Śląsku.

Zamek w Piotrowicach zbudował ówczesny właściciel wsi, śląski szlachcic Jakub von Zedlitz. W późniejszych czasach rezydencja należała do Nostitzów i wreszcie do Burghaussów. Rodzina Burghaussów zasłynęła z tego, że zbudowała pierwszy żelazny most w całej Europie. Przeprawę sfinansował hrabia August von Burghauss. To właśnie przedstawiciele tego ostatniego rodu w XVIII przebudowali zamek, nadając mu obecny, renesansowy wygląd. Ponadto wzniesiono tam szpital damski oraz męski.

Badacze przypuszczają, że pierwotnie na założenie składała się wieża i zabudowania gospodarcze, które następnie połączono. Powstała jedna bryła na planie kwadratu o boku 28 m. Obecnie liczy ona trzy kondygnacje. W rogach budowli znajdują się wieże, a cały zamek otacza fosa. W pobliżu znajdują się budynki o charakterze gospodarczym: stodoła, spichlerz, obora.

Przeznaczeniem zamku nie była funkcja militarna. Właściciele wsi mieli swoją główną siedzibę we wsi Łażany. Zamek w Piotrowicach mógł być początkowo wieżą rycerską, a następnie dworem myśliwskim. Niewykluczone, że stamtąd zarządzano pracami folwarku, tzn. dużego gospodarstwa, znajdującego się w bezpośrednim władaniu dziedzica wsi.

Jeszcze przed II wojną światową pałac opustoszał i niszczał. W trakcie działań wojennych nie został zniszczony. W czasach PRL zespół przejął PGR w Łażanach i dzięki temu przetrwał. Jego degradacja zaczęła postępować po tzw. przemianach. Runęły stropy, dach był podziurawiony. Pałac został też zrabowany.

Od wielu lat postępuje remont pałacu w Piotrowicach Świdnickich. Fundacja podkreśla, że odzyska on blask z minionych stuleci. Na początku prace objęły okna i dach, a następnie ściany oraz fosę, która na powrót napełniła się wodą. Koszty rewitalizacji idą w miliony. Fundacja robi to własnym sumptem, ale też stara się o dofinansowania. Docelowo obiekty mają same na siebie zarabiać. Pomysłem na zagospodarowanie piotrowickiej rezydencji jest Muzeum Technik Rolniczych, gdzie będzie można oglądać historyczne sprawne maszyny rolnicze z różnych epok – pługi, młockarnie, traktor. Stanie się to najwcześniej za trzy lata.

Źródło: swidnica24.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ