Metamfetamina w ciele zmarłego górnika KGHM

Przemasban, CC BY-SA 3.0, Wikimedia Commons

Radio Wrocław donosi o wynikach sekcji zwłok górników z KGHM.

W listopadzie w kopalni „Rudna” pod Polkowicami doszło do wstrząsów. Śmierć poniosło ośmiu górników. Z opublikowanych przez legnicką prokuraturę wyników sekcji zwłok wynika, że w ciałach niektórych górników odkryto alkohol i narkotyki.

Ślady alkoholu odnaleziono we krwi trzech górników. Było to odpowiednio 0,2 promila, 0,4 promila i 0,6 promila. U jednego ze zmarłych odkryto narkotyki, a konkretniej – metamfetaminę. Świadkowie są jednak zgodni – alkohol nie był pity w kopalni.

Śledczy podkreślają, że wykrycie alkoholu nie oznacza, że górnicy pili. W ciele zmarłej osoby – pod wpływem temperatury i ciśnienia – mogła zajść reakcja chemiczna, wskutek której wytrącił się alkohol. Jednak ustalą to dopiero dalsze badania.

Monar informuje, że metamfetamina to bardzo popularny narkotyk na terenie Zagłębia Miedziowego. Związkowcy uważają, że nie ma profesjonalnych kontroli antynarkotykowych.

– Zawartość alkoholu, narkotyków w organizmie ofiary wpływa na odszkodowania i to jest tragedia, która już dotyka rodziny. Ludzie, pamiętajcie: idziecie do pracy, to odpowiadacie, za swoje żony, dzieci. Nawet jeżeli ma ktoś kłopoty, to my zapraszamy. Pomożemy dotrzeć do środowisk, które udzielą pomocy, póki jest jeszcze czas – apeluje za pośrednictwem Radia Wrocław Józef Czyczerski z NSZZ „Solidarność”.

Źródło: Radio Wrocław

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ