Ziemkiewicz: Tusk usiłuje zrobić sobie pijar męczennika, bo wie, że Polacy lubią prześladowanych

ziemkiewicz23.jpg

Właściwie nie wiadomo, po co przyszły tam kluby „Gazety Polskiej” skoro sami zwolennicy Donalda Tuska zrobili mu przykrość – mówił o słynnych czerwonych kartkach z wizerunkiem Donalda Tuska, publicysta Rafał Ziemkiewicz.

Przedwczoraj Donald Tusk zeznawał w charakterze świadka w śledztwie przeciwko byłym szefom Służby Kontrwywiadu Wojskowego o podjęcie bez zgody władz współpracy z rosyjskim FSB.

Na Dworcu Centralnym powitali go zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy. Co ciekawe, wianuszek zwolenników byłego premiera, miał ze sobą czerwone kartki z jego wizerunkiem. Sami nie bardzo potrafili wytłumaczyć, dlaczego przywitali Tuska właśnie czerwonymi kartkami.

– Właściwie nie wiadomo, po co przyszły tam kluby „Gazety Polskiej”, skoro sami zwolennicy Donalda Tuska zrobili mu przykrość. W ogóle zastanawiam się, co ta impreza miała osiągnąć, bo – moim zdaniem – Tusk wcale na tym nie zyskuje – mówił Ziemkiewicz. – Komuś, kto słynie z haratania w gałę, czerwona kartka musi kojarzyć się jednoznacznie –zauważył publicysta.

Jeżeli Tusk jest królem Europy, to kim w takim razie jest Juncker? Królową? – pytał publicysta. – Oczywiście, Tusk usiłuje zrobić sobie taki pijar męczennika, bo wie, że Polacy lubią prześladowanych i dobrze jest się na takiej pozycji ustawić – zauważył.

Źródło: Telewizja Republika

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ