Bezczelność nie do pojęcia! Bejda do Walentynowicza: Jest pan takim „pisiewiczem”. Pan nie powinien zabierać głosu!

fot: youtube

Coraz bardziej absurdalne wypowiedzi przedstawicieli poprzedniej władzy wskazują, że ostatnie ustalenia prokuratury dot. ekshumacji ofiar katastrofy smoleńskiej wprowadziły zamęt w szeregach totalnej opozycji. Co karygodnej sytuacji doszło w programie „Dorota Gwaryluk Zaprasza” na antenie Polsat News, kiedy poseł Paweł Bejda z PSL zarzucił Piotrowi Walentynowiczowi, że ten żeruje na śmierci swojej babci…

W programie Doroty Gwaryluk dyskutowano o wynikach ostatnich ekshumacji. Obecni w studio byli Jarosław Sellin, Piotr Walentynowicz, Czesław Mroczek i Paweł Bejda. Przedstawiciel PSL (Bejda) zarzucił Sellinowi, że Prawo i Sprawiedliwość wykorzystuje ekshumacje do własnych politycznych celów.

Chce Pan podkreślić jaka była kondycja państwa polskiego, ale kosztem ofiar katastrofy smoleńskiej, to jest niedopuszczalne. Tak nie może być, że realizujecie jako PiS swoje cele polityczne kosztem tej wielkiej tragedii. To jest ohydne

—grzmiał Bejda w kierunku ministra Sellina.

W dyskusję włączył się wnuk śp. Anny Walentynowicz.

Ale ja się domagam prawdy!

—podkreślił stanowczo Piotr Walentynowicz.

Ja panu powiem, czemu Pan się domaga prawdy. Dlatego, że pan dostał pracę od PiS-u. Jest pan takim „pisiewiczem”. Pan nie powinien tutaj być w tym studio i nie powinien zabierać głosu, bo pan jest stronniczy, na pana miejscu powinien siedzieć, ktoś inny z rodzin ofiar smoleńskich

—mówił w pełnych pogardy słowach Bejda.

Pan nawet nie wie z jakiej opcji politycznej jestem a mnie pan ocenia i krytykuje

—odpowiedział Walentynowicz.

Tym samym Bejda dołączył do szeregu polityków, którzy wypowiadali się w sposób pełen pogardy w stosunku do rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej. Przypomnijmy, że politycy PO oskarżają rodziny, że domagały się jak najszybszego przetransportowania ciał do Polski. Co więcej, Sławomir Neumann przyznał, że dla „świętego spokoju” ciała powinny zostać pochowane we wspólnej mogile.

Panie Bejda, może niech się pan wsłucha w apel pani Ewy Kochanowskiej i po prostu zamilknie!

źródło: wpolityce.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ