Co, jeśli imigranci posłuchają Owsiaka? To byłby pamiętny Woodstock!

fot: youtube

Prawo i Sprawiedliwość przypomniało właśnie słowa Jerzego Owsiaka, które ten napisał w ubiegłym roku. Szef WOŚP zadeklarował wtedy, że jest otwarty na to, aby na Przystanek Woodstock przyjechali imigranci przebywający w Niemczech. „Naprawdę chcecie, by w Polsce odbyła się impreza z udziałem muzułmańskich imigrantów?” – zapytano we wpisie zamieszczonym na twitterowym profilu PiS. 

Szef MSWiA Mariusz Błaszczak pytany przed kilkoma dniami w radiowej Jedynce o zagrożenia związane z zaplanowanym na początek sierpnia w Kostrzynie nad Odrą Przystankiem Woodstock, organizowanym przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, powiedział, że „już w ubiegłym roku policja negatywnie zaopiniowała to przedsięwzięcie”. – W związku z tym całe to wydarzenie miało charakter imprezy masowej o podwyższonym ryzyku – powiedział minister.

 

Wszyscy mamy świadomość, co się dzieje za naszą zachodnią granicą (…). W grudniu ubiegłego roku doszło do zamachu terrorystycznego w Berlinie, w którym zginął Polak 

– podkreślił szef MSWiA.

Po słowach ministra Owsiak wydał oświadczenie. „Rok temu uznano nasz Festiwal za imprezę o podwyższonym ryzyku i uzasadnienie tej opinii budziło nasze zastrzeżenie – nigdy na Festiwalu nie wybuchły chociażby zamieszki spowodowane nieporozumieniami między subkulturami czy na tle religijnym. Zdajemy sobie sprawę, że w ciągu 22 lat istnienia naszego Festiwalu – Europa zmieniła się” – napisał m.in.

Z kolei dziś Prawo i Sprawiedliwość przypomniało wpis Owsiaka, który zamieścił na Facebooku w lutym 2016 roku. Szef WOŚP odniósł się wtedy do słów Mariusza Pudzianowskiego, który po atakach w Calais opublikował zdjęcie kija baseballowego. I opatrzył je komentarzem: „Z tym będę czekał na naczepie do UK przed wjazdem na prom z Calais Mariusz Pudzianowski Transport. Na naczepie będzie przyśpieszona nauka asymilacji”.

Mariusz, ja bym przeprosił (…)”– odpowiedział wtedy Owsiak.

Jesteśmy Mariusz przed kolejnym Najpiękniejszym Festiwalem Świata – Przystankiem Woodstock. Co roku zjeżdża się tam ogromna ilość fanów, nie tylko muzyki, ale przede wszystkim niesamowitej, jedynej na świecie atmosfery, którą razem stworzyliśmy. Fani przyjeżdżają nie tylko z Polski, ale kilkadziesiąt tysięcy ludzi przyjeżdża z całej Europy. We Frankfurcie nad Odrą – mieście tuż obok Kostrzyna – przebywa kilka tysięcy emigrantów. Powiem Ci tak – jesteśmy otwarci na to, że do nas przyjadą. Jesteśmy na to przygotowani. Będziemy o tym mówili. Jestem na 100 proc. przygotowany, że w super zabawie także z ich udziałem pomogą nam woodstockowicze 

– dodał.

Mając w pamięci wydarzenia z sylwestrowej nocy w Kolonii, można sobie wyobrazić, co mogłoby wydarzyć się na Przystanku Woodstock, gdyby pojawiły się tam tysiące młodych „uchodźców”.

źródło:niezależna.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ