Trump nie wie, gdzie leży Polska? Rozumie naszą historię lepiej, niż większość polityków opozycji! Przemawiał do narodu, który podziwia

fot. youtube.com

Dobiega końca przełomowy, historyczny dzień. Wspaniałe przemówienie Donalda Trumpa poruszyło serca Polaków. Prezydent Stanów Zjednoczonych dotknął w nim istoty polskiej historii, naszej niezłomności, wierności, poświęcenia, bohaterstwa. Pokazał, że doskonale rozumie dzieje naszego narodu i pochyla się nad nimi z wielkim szacunkiem. Odniósł się też do wszystkich problemów, które stanowią dziś oś podziałów. W każdej ze spraw mówił językiem, którego używa dziś polski rząd. To dlatego totalna opozycja i liberalno-lewicowe media krztuszą się własną niechęcią”.

„Byłabym zdumiona, jeśli Trump wie, gdzie leży Polska” – powiedziała „Gazecie Wyborczej” żona Radosława Sikoorskiego, Anne Aplebaum, umniejszając rangę wizyty Donalda Trumpa. Taka narracja obowiązuje na stałe w liberalno-lewicowej prasie, wspierającej globalistyczne rozstrzygnięcia społeczno-polityczne. Wygląda na to, że zdumienie pani Applebaum przerosło dzisiaj jej własną arogancję. Może tylko wściekłość była większa. Podobnie jak u innych inżynierów „nowego wspaniałego świata” – od Georga Sorosa począwszy, na Adamie Michniku skończywszy.

Donald Trump przemawiał do narodu, który rozumie i podziwia. Przytoczył najważniejsze fakty z naszej historii, stawiając Polskę za wzór do naśladowania. Przypomniał o zdradzieckich rozbiorach, o próbach wymazania polskości, o niezłomnej walce o tożsamość, o bohaterskich bitwach, walkach i powstaniach. O wierności Polaków wierze Ojców, o narodowej dumie i walce o wolność. Przywołał św. Jana Pawła II, ale i Powstańców Warszawskich. Jasno przypomniał też, że to Niemcy mordowali Polaków i Żydów w czasie holokaustu.

 

Prezydent USA odniósł się też do spraw bieżących. Potępił terroryzm, wskazał precyzyjnie agresję Rosji, upomniał się o prawdziwą suwerenność państw, o niezależność gospodarczą, zganił narzucanie innym zgubnej ideologii niszczącej rodzinę i cywilizację Zachodnią. Pochwalił Polskę za poważne podejście do kwestii bezpieczeństwa i przypomniał, że obowiązuje art. 5. Traktatu Północnoatlantyckiego.

 

Jakże słabo wyglądają przy sile tego przemówienia wszelkie fake-newsy, manipulacje i lewicowa propaganda. Polska ma w Stanach Zjednoczonych silnego sojusznika, który traktuje nas jak partnera – wartościowego, dumnego, mądrego i istotnego. Polska odzyskała podmiotowość. Znowu jesteśmy krajem, który się liczy, który jest rządzony przez ludzi, mających dalekosiężną wizję polityczną. Niezwykle ważna jest idea Trójmorza, tak uparcie wcielana przez Polskę w życie. Dzisiejsze deklaracje Trumpa są więc wyjątkowo ważne. Jak zapowiedział prezydent USA, Ameryka gotowa jest pomóc krajom naszego regionu odzyskać niezależność energetyczną. Donald Trump zapewnił, że wesprze ideę Trójmorza. Rosja traci przewagę. Stąd ta rozszalała wojna informacyjna, mająca zburzyć budowany na nowo ład.

Mamy za sobą wielki, historyczny dzień. Dzień dumy i radości. Dzień odzyskania podmiotowości i powrotu na właściwe miejsce. Oby rozpoczęty proces odbudowy silnej Rzeczypospolitej nie został zatrzymany. Prób jego udaremnienia będzie z pewnością wiele…


P.S. Myślę, że w takiej chwili możemy przywołać pewną tajemniczą publikację sprzed 77 lat. Jej historia jest znacznie dłuższa. Powstała prawdopodobnie w roku 1893 i znana jest jako Przepowiednia z Tęgoborza. „Ilustrowany Kurier Codzienny” wydrukował ją w marcu 1939. Wokół tego tekstu narosły legendy, ale – mimo wszystko – jest wart poznania…

autor: Tekst opublikowany w marcu 1939 r. w
autor: Tekst opublikowany w marcu 1939 r. w „Ilustrowanym Kurierze Codziennym”

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ