Co kryją odżywki sportowe? Czy w sporcie rekreacyjnym warto po nie sięgać?

materiały prasowe
Odżywki sportowe mają zwiększyć wytrzymałość, siłę czy szybkość sportowców; o ile w przypadku zawodowców są nieuniknione, to już amatorzy sportów rekreacyjnych mogą je z powodzeniem zastąpić składnikami dostępnymi w pokarmie – mówi biochemik dr Tomasz Podgórski.

 

Odżywki sportowe to preparaty przeznaczone dla sportowców, które mają zwiększyć ich wytrzymałość, siłę czy szybkość. Są to produkty o bardzo różnorodnym składzie, zawierające m.in. węglowodany, białka lub witaminy i minerały.

„Odżywki zwiększają lub zmniejszają metabolizm komórkowy w zależności od potrzeb i predyspozycji sportowca, jak również specyfiki danej dyscypliny sportu. Najczęściej zwiększają zasoby energetyczne – sportowcowi przede wszystkim o to chodzi” – opowiada PAP biochemik z AWF w Poznaniu, dr Tomasz Podgórski.

Według biochemika przyjmowanie przez sportowców wyczynowych odżywek jest nieuniknione. „Nie zawsze jest możliwość dostarczenia takiej ilości tych substancji z pożywieniem. Objętościowo sportowiec nie byłby w stanie ich spożyć wraz z pokarmem. Dlatego od odżywek nie możemy czasem uciec” – stwierdza dr Podgórski.

Natomiast w sporcie rekreacyjnym i życiu codziennym odżywki sportowe można z powodzeniem zastąpić składnikami dostępnymi w pokarmie – uważa naukowiec.

Dr Podgórski zachęca do uważnej lektury składu odżywek przed podjęciem decyzji o ich zakupie.

„Wśród tysięcy substancji obecnych na rynku jedynie pięć uznawanych za działających pozytywnie na wydolność sportową; jednocześnie nie są zakazane przez m.in. Międzynarodowy Komitet Olimpijski. Są to substancje, które bardzo często spotykamy w produktach spożywczych i spożywamy na co dzień. Należy do nich kofeina (obecna w kawie), wodorowęglany – główny składnik wód mineralnych, sok z buraków oraz dwie syntetyczne substancje – kreatyna oraz beta alanina” – wylicza naukowiec.

W jego ocenie dużą część z tych substancji można spożywać wraz z naturalnymi produktami spożywczymi. Jednak zwłaszcza w przypadku kreatyny i beta alaniny na dłuższą metę wyczynowcy są zmuszeni do suplementacji w postaci odżywek. (PAP)

Naukowiec zauważa, że w skład dostępnych w sklepach preparatów dla sportowców wchodzą substancje, które bardzo często znajdują się we wnętrzu komórki, np. adenozynotrójfosforan, czyli związek będący „nośnikiem energii” w komórce.

„Tym samym preparaty te mają zwiększać po prostu zasoby energetyczne komórek w ciele sportowca” – mówi ekspert.

źródło: naukawpolsce.pap.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ