Chodakiewicz: Tragedia, śmierć, ale i poświęcenie, i honor – wszystko to było tu. Nie ma takiego drugiego przykładu! Termopile się chowają!

Chodakiewicz.jpg

Chcę panu podziękować za walkę i inspirację

— tak prof. Marek Jan Chodakiewicz zwrócił się w programie „Minęła dwudziesta” (TVP Info) do Tadeusza Zapałowskiego, ps. Michał, powstańca warszawskiego.

Jestem przedstawicielem Kedywu, którego bezpośrednim dowódca był p. Rybicki. (…) Powstanie dla ówczesnych 20-latków było czymś niesamowicie atrakcyjnym

— powiedział uczestnik narodowego zrywu.

Myślę, że jest to niesamowicie inspirująca opowieść. Nie ma czegoś takiego w historii nowoczesnej Europy, żeby na taką skalą taki zryw się odbył przeciwko Niemcom, w sensie III Rzeszy, w sensie narodowym socjalistom, którym udało się zmobilizować wsparcie znakomitej większości tamtejszego społeczeństwa, dlatego jest uprawnione jest mówić, że II wojna światowa była prowadzona przeciwko Niemcom. (…) W Powstaniu Warszawskim połowa oddziałów to ekssowieci – dezerterzy i inni, którzy przeszli na niemiecka stronę

— podkreślił prof. Chodakiewicz.

Tragedia, śmierć, ale i poświęcenie, i honor – wszystko to było tu. Tak ekstremalnych przypadków nie można znaleźć w USA aż do czasów wojny o niepodległość. No, może jacyś patrioci południowi mogą dać przykład, ale gdzie tam! Żeby stolica kraju została tak strasznie potraktowana przez wroga, gdy drugi wróg się cieszy? Nie ma takiego drugiego przykładu! Termopile się chowają!

— wyjaśnił historyk.

Cześć i chwała bohaterom, natomiast politycy byli zupełnie dyletanccy. Jeśli Komenda Główna AK miała informacje o tym, co sowieci robili na Wołyniu i na Litwie, to czego się spodziewali? (….) Sosnkowski , Anders rozumieli, że nie można porywać się z motyką na słońce, bo małolaci byli gotowi zginąć natychmiast. Nie jest sztuką ginąć, ale wygrywać. Dla nich chwała, ale ci, którzy doprowadzili do takiej tragedii błędami to zupełnie inna sprawa

— zastrzegł gość TVP Info.

Uczestnik Powstania Warszawskiego wyjaśnił z kolei motywacje, jakie kierowały nim w 1944 r.

Dlaczego poszedłem? Może tradycje rodzinne? Pradziad – Powstanie Listopadowe, dziad – Powstanie Styczniowe, ojciec – I wojna światowa, II wojna światowa – od ‘39 roku byłem zaangażowany, początkowo jako harcerz, bylem łącznikiem (…), w ‘42 wstąpiłem do Tajnej Organizacji Wojskowej, która ma swoją genezę i historię sięgająca lat ‘37-‘38, której I dowódcą był Radosław. W ‘43 została przekształcona w Kedyw, na czele którego stanął p. prof. Rybicki, który z wojskiem nigdy nie miał nic wspólnego i stąd Kedyw miał bardzo poważne osiągnięcia. (…) Zginął tylko jeden żołnierz Kedywu na przestrzeni dwóch lat, pozostali byli tak znakomicie zakonspirowani, że nikt nie potrafił ich namierzyć. (…) Byliśmy patriotami

— mówił Tadeusz Zapałowski.

Prof. Marek Jan Chodakiewicz odniósł się z kolei do źródeł inspiracji Donalda Trumpa, który wygłosił piękne przemówienie o Powstaniu Warszawskim.

Prezydent oglądał fragmenty kronik z Powstania Warszawskiego. (…) To musiało trafić do wyobraźni prezydenta, wybrał to jako coś, co zainteresowałoby zwykłego człowieka w USA

— wyjaśnił gość TVP Info.

źródło: wpolityce.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ