Przełom w prywatyzacji Śląska Wrocław? Grzegorz Ślak wraca do gry

By Marcin Kubiś - e-mail, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=17494079

Wrocławianie pamiętają jak miesiąc wcześniej magistrat przekonywał radnych o konieczności sprzedaży Śląska Wrocław. Wynajęto zewnętrzną firmę mecenasa Masioty, która miała wyłonić najkorzystniejszą ofertę. Pomijając całą otoczkę tzw. przetargu na specjalnej sesji RM, zwołanej przez prezydenta Rafała Dutkiewicza okazało się, że Ślak nie wpłacił wadium. Tymczasem radni, większością głosów Klubu Rafała Dutkiewicza i .Nowoczesnej przekazali klubowi 10 mln.zł na…no właśnie. To wcale nie jest takie oczywiste.

Prezydent, jeszcze na sesji zapowiedział odzyskanie na drodze sądowej pieniędzy, które miały wynikać z podpisanej umowy z biznesmenem. Tymczasem Grzegorz Ślak, umowę z 4 lipca uważał za wstępną, zatem oczekiwał dalszych negocjacji. Swoje sławne dodatkowe punkty przedstawił na piśmie.

Dzisiaj Ślak wraca do rozmów z miastem w sprawie Śląska Wrocław. Biznesmen ma pomysł na klub zarówno biznesowo jak i sportowo i podtrzymuje swoją ofertę złożoną miastu w lipcu.

Nie miałem szansy przejąć Śląska, bo umowa sprzedaży zaproponowana przez miasto nie odpowiadała mojej ofercie. Po audycie, który zrobiłem w trzy dni, doszły trzy elementy, których miasto nie chciało spełnić, czyli jeden  milion za dzierżawę stadionu, 100% z nazwy stadionu, i tyle samo ze sprzedaży biletów.

Miasto nie stworzyło mi szansy. Stworzyłem mapę podnoszenia wartości Śląska Wrocław, dlatego zabiegałem o preferencyjne warunki. W ciągu trzech lat mogłoby to być przedsiębiorstwo samobilansujące się. Najpierw restrukturyzacja spółki a potem stadionu może przynieść efekty, natomiast dwóch spółek naraz nie byłem w stanie.

źródło: gazetawroclawska.pl

MP

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ