Bartłomiejczyk: Niemcom nie zależy na rozwiązaniu problemu imigrantów lecz na jego pogłębieniu

Większość zapewne powie ,,absurdalna teza”, ale czy na pewno ? Chciałbym przedstawić kilka mocnych argumentów na to, że kwestia imigracji jest podsycana i co gorsza prowadzona z rozmysłem.

Otóż wyobraźmy sobie przez chwilę, że w naszej miejscowości jest powódź. Co robimy jako mieszkańcy w walce z powodzią ? Najpierw budujemy wały, lub umacniamy istniejące, by zatrzymać napływ wody. Potem gdy wały są szczelne i woda już się nie dostaje, zaczynamy wypompowywać tą która już się wdarła i zaczynamy porządki. W Unii natomiast woda wciąż leje się strumieniami, morze imigrantów nie ustaje, a nawet przybiera na sile. Unia próbuje rozprowadzać wodę po swoim terenie, ale nie czyni najważniejszego ! Nie uszczelnia wałów.

Szanowni Państwo, mówi nam się, iż tą kwestię musimy rozwiązać solidarnie, musimy przyjąć ect. Lecz nie czyni się najmniejszych wysiłków by uszczelnić granicę z Turcją, jest ona jak sito, to przez ten szlak idą imigranci i to na tej granicy, dziś powinny stanąć wojska z krajów Unii by opanować sytuację. Pewnie ktoś w komentarzu wyrazi oburzenie, że to uchodźcy i musimy ich przyjąć. Uchodźcy to byli w momencie przekroczenia tureckiej granicy. Gdy opuszczają Turcję i kierują się do Europy nie są uchodźcami lecz imigrantami ekonomicznymi, uchodźca ucieka przed wojną i prześladowaniami. Uciekając z Turcji nie uciekają przed żadnym z tych czynników. Kolejna kwestia to fakt, iż przekraczają granicę bez absolutnie żadnej kontroli. O takim obrocie spraw marzy każda organizacja terrorystyczna. Bóg jeden raczy wiedzieć ilu bojowników islamskich jest już w Europie… wszak 70 procent przybyszów to młodzi mężczyźni. Niemcy jak pisałem w innych artykułach, dążą do osłabienia państw narodowych w tym Polski. Morze imigrantów to znakomita okazja by wymieszać narody.

Mówiąc Niemcom trochę krzywdzę ten naród ponieważ główna inspiracja pochodzi od Kanclerz Merkel, ale dla dobra Niemiec. Skłócona, podzielona, wymieszana Europa nie jest w stanie się dogadać. Zaczną się spory, niektóre kraje jak Wielka Brytania czy Słowacja które już zgłaszają chęć wyjścia z Unii zaczną zgłaszać podobne myśli. Wówczas Berlin wysunie się na przód jako mąż opatrznościowy i uratuje Unię, jeśli skupi się ona ostatecznie pod jego skrzydłami. Zamęt sprzyja tym którzy są silniejsi, wówczas to oni dyktują warunki. W warunkach pokoju, nie obowiązuje real politic tylko liberalna wizja wszech obecnej współpracy. Zamęt czyni z Niemiec głównego rozdającego karty. Nie wierzycie ? Zobaczcie, już przecież grożą Polsce, że jeśli nie przyjmie imigrantów to trzeba będzie jej zablokować fundusze unijne. Unia od kilku już lat zmierza w kierunku federalizacji o czym świadczy zwiększanie kompetencji instytucji unijnych tzw. władzy ponad narodowej. To zaś jest celem Niemiec, które mają na te instytucje największy wpływ.

autor: Arkadiusz Bartłomiejczyk

 

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ