Benzopiren nas zabija ale nikt węglarek do swoich mieszkań nie wnosi dla frajdy

smog.jpg

W listopadzie będzie uchwała antysmogowa. Teraz aktywiści miejscy i urzędnicy zachęcają wrocławian do wzięcia udziału w społecznych konsultacjach, które rozpoczną się już za tydzień i potrwają do końca miesiąca. Projekt uchwały antysmogowej w Urzędzie Marszakowskim zakłada, że za siedem lat będzie całkowity zakaz palenia węglem i drewnem, natomiast od przyszłego roku nie będzie można montować pieców węglowych. Marszałkowski projekt zakłada wymianę pieców na bardziej ekologiczne, a także regulację związaną z najgorszymi paliwami, czyli odpadami węglowymi, które najbardziej zatruwają nasze powietrze, mówi wicemarszałek Jerzy Michalak –  kolejnym atutem akceptacji projektu UM będą dofinansowania dla mieszkańców, którzy zmienią źródła ogrzewania. Na ten cel przeznaczono 1 mld.zł.

Są trzy uchwały antysmogowe. Jedna dotyczy Wrocławia, druga dolnośląskich uzdrowisk, trzecia całego Dolnego Śląska. Rozdzielenie wynika ze złożoności problemu.

Prawdopodobnie dopiero konsultacje społeczne wykażą z jaką skalą mają do czynienia urzędnicy Prezydenta Wrocławia, Marszałka czy Wojewody, bowiem do tej pory raporty aktywistów miejskich nie były brane pod uwagę. Nie mniej ich determinacja sprawiła, iż w sprawie czystego powietrza zaczęto myśleć strategicznie.

Proponowany miliard zł. przez Urząd Marszałkowski jest znaczącą kwotą ale niewystarczającą, mówi Błażej Szymczak z Rady Osiedla Ołbin

Zbyt dużo jest pieców opalanych węglem i społecznego ubóstwa aby koszty wymiany pieców węglowych przerzucać na mieszkańców. 

Podobnie uważa Krzysztof Smolnicki z Dolnośląskiego Alarmu Smogowego

Wsparcie finansowe powinno udzielane być z poziomu województwa, bo gminy sobie nie poradzą.

Oprócz gospodarstw domowych, gdzie wymiana pieców, nawet przy wsparciu finansowym jest nie do przyjęcia ze względu na niskie dochody, mamy jeszcze placówki użyteczności publicznej, np. pizzerie i odnowy biologicznej, tam drewno jest niezbędne. W tym przypadku może będą odstępstwa, zastanawiają się właściciele zakładów.

Wrocławski magistrat chce złagodzenia uchwały. Tym samym na terenie Wrocławia i Dolnego Śląska jeszcze przez kilka lat mogłyby funkcjonować bez prawnych konsekwencji nowoczesne piece klasy V na pellet czy ekogroszek.

Jednocześnie Ratusz nic nie robi dla swoich mieszkańców. A mógłby rozbudować sieć miejską i zastosować w niej stawki za grzanie na pograniczu rentowności, mówi Henryk Idczak z ul. Piastowskiej

Miejskie ogrzewanie musi być tańsze. W imię dobra wspólnego, przecież chyba nikt z nas węglarek do swoich mieszkań nie wnosi dla frajdy, jeśli taniej będzie z miejskiej sieci, problem rozwiąże się sam. Ale boję się, że będą nas straszyć mandatami, nasyłać straż i zmuszać przepisami do zaciągania kredytów na inwestycje, na które wielu z nas nie stać.

źródło: wroclaw.tvp.pl

MP

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ