Teatr Polski – w podziemiu: Cynizm – to nasza ocena – maksymalny

MP Teatr Polski

Dzisiaj w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym odbyła się rozprawa sądowa w sprawie decyzji Wojewody Dolnośląskiego Pawła Hreniaka, który pod koniec kwietnia br., wstrzymał wykonanie uchwały Zarządu Województwa na mocy której odwołano dyrektora Teatru Polskiego Cezarego Morawskiego i powołano Remigiusza Lenczyka.

Sąd nie był w stanie rozstrzygnąć zawiłości prawnych. Strony spotkają się jeszcze raz 4 października o godz. 10, gdzie usłyszą wyrok w sprawie.

O komentarz – dlaczego sąd nie podjął żadnej decyzji – poprosiliśmy Teatr Polski-w podziemiu.

Teatr Polski – w podziemiu nigdy nie oceniał i nie będzie oceniał decyzji niezawisłego sądu. Jak się dzisiaj dowiedzieliśmy, 18 września pismo procesowe przesłał do sądu administracyjnego Cezary Morawski (a raczej pełnomocnik, który jest opłacany z budżetu Teatru Polskiego przeznaczonego na sztukę, pomimo tego, że Teatr Polski zatrudnia radczynię prawną).

Ileż to już pieniędzy na sztukę Morawski wydał na otoczenie procesowe: sądy pracy, postępowania prokuratorskie ws. naruszenia przepisów BHP (wyłączenie świateł w czasie ukłonów po spektaklu ONI) i utrudniania działalności związkowej Inicjatywie Pracowniczej (zwalnianie ludzi w czasie sporu zbiorowego, zwalnianie ludzi chronionych przez Inicjatywę, et.).

Przewodnicząca słusznie odroczyła wydanie wyroku, gdyż w piśmie Morawskiego znalazło się odwołanie do protokołu, którego jego pełnomocnik nie miał i nie wiedział, czy ma Morawski. A w uzasadnieniu wojewody znalazły się odwołania dwóch protokołów pokontrolnych urzędu marszałkowskiego, których wojewoda nie załączył.

Miejmy nadzieję, że 4 października zapadnie wyrok. Choć pełnomocnik Morawskiego starał się „zaszantażować” sąd, mówiąc, że jeśli wyrok będzie zgodny z oczekiwaniami urzędu marszałkowskiego, to „z pewnością” strona wojewody go zaskarży do NSA, a wtedy Teatr Polski będzie w totalnej ruinie, gdyż nie będzie można podejmować działań cywilno-prawnych, nie będzie dyrektora. I nie chodzi o jego korzyści, ale o straty Teatru Polskiego. Cynizm – to nasza ocena – maksymalny

MP

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ