Trwają przygotowania do zimowych Igrzysk Olimpijskich w 2030 roku

pixabay.com

Czy Polska w 2030 razem z Czechami zorganizuje zimowe Igrzyska Olimpijskie? Na decyzję Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego przyjdzie nam jeszcze poczekać do roku 2023. Tymczasem pojawiły się informacje, gdzie zawody miałyby się odbywać i jakie obiekty muszą być natychmiast budowane i modernizowane.

Niektórzy prezydenci i burmistrzowie ceremonię otwarcia widzą na Miejskim Stadionie we Wrocławiu. Obiekcje mogą budzić wstępne wyliczenia organizacji igrzysk, które na dzisiaj wynoszą 15 mld.zł, z czego 250 mln.zł sama kandydatura. Za 13 lat wymienione kwoty mogą ulec radykalnej zmianie.

Dolnośląska Organizacja Turystyczna jest w trakcie sprawdzenia obiektów sportowych po obu stronach Karkonoszy. Raport otwarcia pokaże nam, czego jeszcze nie ma a także co należy poprawić. Decyzję, kto zostanie organizatorem igrzysk, poznamy dopiero za sześć lat. Burmistrz Karpacza Radosław Jęcek zimowe igrzyska widzi w formie współpartnerstwa Polski i Czech. Tylko, jak to jest możliwe, że do dzisiaj nasi sąsiedzi nic o nich nie wiedzą?

Burmistrz jest przekonany, że nie popełnią błędu Krakowa, który musiał zrezygnować z organizacji zimowych igrzysk z powodu braku zgody mieszkańców. Jednak wówczas Kraków zdążył wydać aż 11 mln.zł. na promocję wydarzenia, które okazało się wielką klapą. Pozostało im logo.

Dolny Śląsk i Małopolska spróbuje zaprosić do współpracy Niemców. Wówczas udział kosztowy każdego z krajów i każdego z miast, który zorganizuje u siebie igrzyska, znacznie się zmniejszy. Tylko, czy to się nam opłaca? Czy plany o kolejnym zadłużaniu są przemyślane, wreszcie, czy to, co zostanie po zimowej olimpiadzie będzie można utrzymać, nie dopłacając z budżetów miejskich? Inne państwa i miasta, które były gospodarzem podobnych zawodów nie ujawniały całkowitych kosztów. Dzisiaj można zobaczyć sportowe obiekty popadające w ruinę. Jeśli skoki i narciarstwo alpejskie zorganizują Czesi, wszak mają lepsze warunki – nawet jak nie będa wspólorganizatorami, wynajmiemy ich bazę – to pozostałe dyscypliny pokazowe zorganizują u nas. Jeśli w Polsce nie ma tradycji i chętnych na korzystanie z torów saneczkowych itp. sportów, przygotujemy sobie kolejny pakiet kredytowy do spłaty.

U nas mówi się o Jeleniej Górze, Szklarskiej Porębie, Karpaczu i Jakuszycach. Z kolei Kraków i Szczyrk to miasta, które najbardziej odpowiadają potrzebom igrzysk, zapewniają małopolscy urzędnicy. Po stronie sąsiadów z południowej granicy, sporty zimowe odbywałyby się w Harrachovie, Spindleruvym Mlynie. Czesi chcą pokazać Liberec i Pragę. Wszystko wskazuje na to, że również Mala Upa i Pec pod Snieżką będą gościły zawodników i turystów. Zatem Czesi licząc na pozytywną opinię MKOL rozbudowują i tak już dobrą infrastrukturę. Tak spekulują dolnoślący burmistrzowie.

Burmistrz Szklarskiej Poręby, Mirosław Graf jest przekonany, że po naszej stronie będzie najlepsza baza narciarska

Wszystko będzie najtańsze, najlepsze i najbardziej ekonomiczne. Nasze igrzyska i to co potem zostanie, będzie łączyło Europę.

Okazuje się, że pomysłodawcą organizacji Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Karkonoszach jest Tomasz Stanek, radny Szklarskiej Poręby i szef komisji sportu UM. Radny uważa, że Dolny Śląsk i Małopolska są przygotowane do organizacji przedsięwzięcia

Szklarska Poręba i jej okolice organizowały już duże imprezy, takie jak Puchary Świata w Biegach Narciarskich a po czeskiej stronie, w Harrachovie Mistrzostwa Świata w Skokach Narciarskich.

Dobra wiara i zapał cieszy, tylko czy Polskę stać na organizację zimowych Igrzysk Olimpijskich?

Pasjonaci zimowych sportów z niecierpliwością oczekują igrzysk w Pjongczang w Korei Południowej, które rozpoczną się 9 lutego ’18 a cztery lata później wielkie otwarcie IO obędzie w Pekinie, w Chinach.

 

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ