Nie wysiadł na peronie, bo nie zgłosił tego dwa dni wcześniej PKP

print scrn

Winny jest niepełnosprawny pasażer, bo nie zgłosił dwa dni przed podróżą, że planuje wysiąść w Łapach na Podlasiu. Wszyscy zastanawiają się dlaczego ta sama platforma z wózkiem inwalidzkim we Wrocławiu sięga spokojnie stopnia peronu ale w Łapach już nie? – bo jak mówił konduktor „wszystko przez niedostosowaną infrastrukturę i… za duży wózek”. Tak potraktowano pasażera uprawnionego do korzystania ze specjalnych  urządzeń w pociągu.

Trudno uwierzyć ale problemy PKP z niepełnosprawni  są stale. Janina Ochojska dwa lata wcześniej  poprosiła o udostępnienie platformy w pendolino relacji Kraków-Warszawa. Nie dało się, obsługa powiedziała, że zgodnie z procedurami, z platformy mogą korzystać osoby tylko na wózkach. Ochojska ma dwie kule…

Dlaczego w Polsce nikt się nie przejmuje standaryzacją i dostosowaniem wszelkich urządzeń na potrzeby niepełnosprawnych, w tym przypadku pasażerów PKP. Dlaczego dla Polskiej Kolei Państwowej utrzymanie niepełnosprawni są ciągle wyzwaniem?

Na swojej stronie przewoźnik pisze o obowiązkach i prawach pasażerów w ruchu kolejowym podając podstawą prawną ale sam, nie stosuje się do niej. Windy nie działają, ruchome schody również, platformy udostępniane są tylko niektórym niepełnosprawnym a taśma na bagaż przy wejściu z holu na perony nie działa od otwarcia dworca po remoncie.

źródło: wroclaw.tvp.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ