Żelaznego otoczyli ubowcy. Zginął raniony granatem

ps. Żelazny wikipedia.org

Zdzisław Badocha, ps. „Żelazny”, ur. 22 marca 1923 r. w Dąbrowie Górniczej. Tuż przed wojną rodzina Badochów wyjechała na wileńszczyznę, zamieszkali w Nowych Święcianach – co było związane ze służbą ojca w Korpusie Ochrony Pogranicza.

W Armii Krajowej był od 1942 roku, był dowódcą 9 patrolu w Ośrodku Dywersyjnego Ignalino-Nowe Święciany. Zajmował się działaniami dywersyjnymi i sabotażowymi, zwłaszcza na kolei. Wskutek dekonspiracji od maja ’44 przechodzi do partyzantki

W ramach operacji „Ostra Brama” uczestniczył w walach o wyzwolenie Wilna, pod dowództwem mjr Zygmunta Szendzielarza ps. Łupaszka. Stamtąd razem ze swoim zgrupowaniem, przemieszcza się do Puszczy Grodzieńskiej. W Kieturykach (powiat bielski), po ponownym odtworzeniu 5. Wileńskiej Brygady AK-  przez Łupaszkę – działa w okolicach Białegostoku. Odtąd (kwiecień 1945) w okolicach Bielska Podlaskiego, Białowieży i Hajnówki walczy z pracownikami Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego, czyli KBW, UB, MO, LWP i NKWD.

7 września ’45 roku, Delegatura Sił Zbrojnych zarządza „rozładowanie lasów”, wówczas oddziały 5 Brygady zostają zdemobilizowane. Niedługo potem Badocha jedzie do swoich najbliższych do Dąbrowy Górniczej, przekazuje zdjęcia żołnierzy swojej brygady, z opisami i dedykacjami. Wyjeżdża na Wybrzeże Gdańskie do mjr Szendzielarza. Tam włącza się w akcje dowodzone przez Zagończyka.

W kwietniu ’46, mjr „Łupaszka” odznaczył „Żelaznego” sygnetem 5 Wileńskiej Brygady za pełną poświęcenia i samozaparcia pracę w oddziale.

Skierowany do Borów Tucholskich razem ze swoją kompanią przeprowadzał liczne akcje dywersyjne min. zatrzymywał pociągi, rozbijał i rozbrajał posterunki Milicji Obywatelskiej i placówki Urzędu Bezpieczeństwa, wykonywał wyroki na funkcjonariuszach UB i konfidentach. A nawet kontrolował szosę Chojnice-Starogard Gdański, zatrzymując samochody, które były następnie wykorzystywane do szybkiego przerzucania patroli z miejsca na miejsce. Jego akcje były nagłaśniane w radiu BBC. Major Łupaszka „za wybitne zasługi oraz bohaterstwo” przedstawił Badochę do odznaczenia Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari.

 

Dla komunistów „Żelazny” był postacią szczególnie niebezpieczną. Na przełomie maja i czerwca 1946 roku rozpoczęła się pacyfikacja terenu. Do borów skierowano oddziały UB, MO, KBW oraz tzw. ludowe wojsko polskie. „Żelazny” o tym wiedział ale dalej działał w swoim okręgu. W jednej z walk został ranny, było to 10 czerwca. Jego żołnierze  przewieźli dowódcę do majątku Czernin koło Sztumu. Gdyby nie zdrada łączniczki Reginy Żylińskiej, która podjęła współpracę z bezpieką, denuncjując swe wszelkie kontakty, Zdzisław Badocha mógłby szansę przeżycia. Tymczasem UB-wcy z Malborka 26 czerwca 1946 roku (lub 28 czerwca) otoczyli majątek, w którym przebywał Żelazny. Próbował wydostać się z okrążenia, został trafiony odłamkiem granatu.

Rodzina o okolicznościach jego śmierci dowiedziała się dopiero w latach 60. Nie znają też miejsca pochówku.

„Żelazny”, ppor. Zdzisław Badocha w 2015 r. został pośmiertnie odznaczony Orderem Krzyża Niepodległości za wybitne zasługi poniesione w walce z bronią w ręku o suwerenność i niepodległość państwa polskiego w latach 1939-1956 a 5 marca 2017 r. w Skórczu odsłonięto tablicę memoratywną upamiętniającą Zdzisława Badochę ps. „Żelazny”.

 

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ