Mieszkowski rozjuszony orędziem prezydenta Dudy. Dlaczego? „Co z kobietami, które również przyczyniły się do ustanowienia II RP?”

Mieszkowski2.jpg

Prezydent Andrzej Duda przed Zgromadzeniem Narodowym wygłosił orędzie z okazji 150. rocznicy urodzin marszałka Józefa Piłsudskiego. Było to symboliczne rozpoczęcie 100. rocznicy odzyskania niepodległości. Nawet ta wyjątkowa chwila stała się okazją do szukania dziury w całym i absurdalnego ataku na prezydenta. Krzysztof Mieszkowski z Nowoczesnej orędzie prezydenta nazwał skandalicznym.

Co tak rozwścieczyło Mieszkowskiego? Prezydent Andrzej Duda nie wspomniał w orędziu o kobietach, za to mówił o Bogu i zakończył orędzie słowami modlitwy:

Boże, błogosław Polsce wolnej, suwerennej i niepodległej! Boże, błogosław Polakom w kraju i na całym świecie!

To dla Mieszkowskiego nie do przyjęcia!

Orędzie Prezydenta RP było skandaliczne. Według Andrzeja Dudy, wbrew zapisom w Konstytucji, jesteśmy krajem teokratycznym. Ponadto odzyskanie niepodległości w 1918 roku jest według niego zasługą wyłącznie męskiej części społeczeństwa

—napisał Mieszkowski na Facebooku.

Mieszkowski trafił kulą w płot. Trzeba nic nie widzieć i niczego nie słyszeć, żeby prezydentowi zarzucać brak szacunku i dla kobiet.

A co z kobietami, które również przyczyniły się do ustanowienia II RP? W dyskusji o odzyskaniu przez Rzeczpospolitą niepodległości w 1918 roku popełniamy błąd.Pomijamy wkład tysięcy kobiet, które jako działaczki społeczne, żołnierki, artystki itd. angażowały się w proces narodowowyzwoleńczy

—stwierdził Mieszkowski.

Skoro prezydent nie wymienił całej listy zasłużonych kobiet, to poseł Nowoczesnej to nadrabia.

Sukces roku 1918 to sukces Ochotniczej Legii Kobiet i walczących w jej strukturach Marii Wittek, Aleksandry Zagórskiej, Wandy Gertz, Janiny Dłuskiej, Marii Bałabanówny. To zwycięstwo zarówno siostry zakonnej Urszuli Ledóchowskiej i jej działalności popularyzującej sprawę polską w Skandynawii, jak i Marii Curie-Skłodowskiej, która prowadziła agitację we Francji. To w końcu ukoronowanie działalności polskich artystek – m.in. Gabrieli Zapolskiej, Olgi Boznańskiej, Marii Komornickiej, Elizy Orzeczkowej czy Heleny Modrzejewskiej.

Czyżby Krzysztof Mieszkowski uważał, że orędzie, które ma swoją bardzo konkretną formę i musi siłą rzeczy zwracać uwagę tylko na najważniejsze sprawy i najważniejsze nazwiska, było mniej ważne przez w nim ważnych dla posła Nowoczesnej kobiet? Mamy cały rok bogatych obchodów 100. rocznicy odzyskania niepodległości, na wszystko znajdzie i czas i okazja.

Nie możemy również pomijać aktywnych politycznie Polek – ruchu sufrażystek, czy pierwszych ośmiu posłanek, które rozpoczęły swoją kadencję w 1919 roku: Gabrieli Balickiej, Jadwigi Dziubińskiej, Ireny Kosmowskiej, Marii Moczydłowskiej, Zofii Moraczewskiej, Anny Piaseckiej, Zofii Sokolnickiej i Franciszki Wilczkowiakowej

—stwierdza na koniec swojego dziwnego wpisu.

Szkoda, że sam nie wystąpił z jakaś konkretna propozycją dotycząca tego jak uczcić te dzielne Polki…

źródło: wpolityce.pl/ Facebook/Krzysztof Mieszkowski

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ