Na Dolnym Śląsku nie występuje afrykański pomór świń

CC0 Creative Commons

W Polsce już zarejestrowano 104 przypadki zarażenia wirusem ASF u świń, z czego aż 81 przypadków stwierdzono w roku bieżącym. Ogólnie od 2014 roku, ujawniono cztery ogniska występowania ASF i 660 przypadków u dzików.

Żołnierze Wojska Polskiego obok łowczych i leśników na przełomie listopada i grudnia br. brali udział w zorganizowanej akcji Inspekcji Weterynaryjnej szukania martwych dzików w podwarszawskich lasach. Ponieważ nie ma szczepionki przeciw afrykańskiemu pomorowi świń, dlatego w zwalczaniu ASF wśród dzików najważniejsze jest zachowanie środków ostrożności, dezynfekcja i regulacja ich populacji.

Na dzisiaj, na terenie Dolnego Śląska ASF nie występuje, mówi Adam Dziubecki z Lasów Państwowych we Wrocławiu.

Nie ma stwierdzonego afrykańskiego pomoru świń na zachód od Wisły, poza martwymi dzikami znalezionymi na terenie Puszczy Kampinoskiej.

Jeśli podjęte środki ostrożności w pasie wschodnim wystarczą, pozostałe hodowle świń w Polsce mają szansę ustrzec się przed systemową likwidacją zwierząt w gospodarstwach.

Tymczasem m.st. Warszawa i kilka gmin dookoła ma problem. Wirus rozprzestrzenia się na terenie Polski, związane jest to z migracją dzików. Pod koniec listopada Państwowy Instytut Weterynaryjny w Puławach podał informację o kolejnym ognisku, wykrytym w lubelskim. Zagrożony był inwentarz w gospodarstwie w Stawkach, gminie Włodawa. Zgodnie z decyzją Głównego Lekarza Weterynarii, u rolnika zostały  wdrożone procedury związane z likwidacją ogniska ASF.

Państwowy Instytut Badawczy w Puławach w dniach 1-4 grudnia, potwierdził wystąpienie kolejnych zagrożeń w gminie Leszno, powiat warszawski – gdzie znaleziono cztery martwe dziki oraz na terenie m.st. Warszawy (Wilanów) i w gminie łomianki, gdzie znaleziono po jednym martwym dziku. Inne dwa dziki leśnicy znaleźli w gminie Konstancin-Jeziorna. Z uwagi na zagrożenie dla hodowli, w trybie pilnym na terenie wymienionych gmin zaczęły obowiązywać środki wynikające z art. 15 dyrektywy Rady, pt. Środki w przypadku, gdy istnieje podejrzenie lub stwierdzono wystąpienie afrykańskiego pomoru świń u dzików.

Dla ludzi wirus nie stanowi zagrożenia ale nie wolno dotykać padłych zwierząt podkreślają leśnicy i weterynarze. Nadto należy zawiadomić najbliższe służby ratownicze, jeśli ktokolwiek natknie się na dzika. Zarażenie wirusem może być przeniesione bezpośrednio ze zwierzęcia na zwierzę lub pośrednio przez zanieczyszczone przedmioty. Szczególnie niebezpieczna jest krew zarażonych dzików.

 

 

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ