Jarosław Porwich o swoim odejściu z Kukiz’15: „Niech Paweł zostanie sam i pomyśli nad sobą. Nie obraża się ludzi”

Kukiz7445.jpg

Muszę przyznać, że moje poglądy są bardziej na „prawo” niż Prawo i Sprawiedliwość. Wszystkie ciągotki w kierunku zachowań tzw. wolnościowych czy zbliżanie się w kierunku opozycji totalnej mnie w ogóle nie interesują. Jestem od tego jak najdalej i nie chcę mieć z tym nic wspólnego

 

wPolityce.pl: Panie Pośle, najbliższe okienko transferowe otwiera się dopiero w styczniu. Skąd więc Pana transfer do Wolnych i Solidarnych w tym momencie?

Jarosław Porwich: Nie ma mowy o żadnym transferze. To jest wynik mojej świadomej decyzji. Dzięki temu będę mógł współpracować w swobodny sposób z moimi przyjaciółmi, a za takich uważam posłów, którzy są obecnie w kole obywatelskim Wolni i Solidarni.

W Kukiz’15 brakowało Panu tej swobody?

Tej swobody było tyle, że graniczyła ona wręcz z anarchią. Całe życie gram drużynowo i nauczyłem się dzięki temu, że w zespole musi być podział obowiązków, musi być odpowiedzialność, musi być strategia. To wszystko zapewnią mi Wolni i Solidarni.

Paweł Kukiz zawsze zachwalał, że w jego klubie wolność wręcz kwitnie. Kłamał?

Powtórzę, jestem przyzwyczajony do gry zespołowej i do porządku. W Kukiz’15 brakowało mi tego. Poza tym uważam, że nie wolno krzywdzić i obrażać ludzi, tylko dlatego że mają inny pogląd na różne kwestie.

Lider Kukiz’15 w mocnych słowach wypowiedział się o Pana odejściu.

Niech Paweł Kukiz sam zostanie w swoim klubie i się nad sobą zastanowi. Jestem katolikiem i trzymam się pewnych zasad. Nie chcę mówić o tym, co dzieje się w klubie, bo nie uważam, że powinno opowiadać się o tym, co dzieje się u nich w domu. Wybrałem dobre rozwiązanie i czułem, że spadło ze mnie ciśnienie, które podnosiło się od dłuższego czasu.

Od Pana kolegów, którzy odeszli już z Kukiz’15 było słychać, że klub dryfował w kierunku opozycji totalnej. To była chyba wizja daleka od Pana?

Muszę przyznać, że moje poglądy są bardziej na „prawo” niż Prawo i Sprawiedliwość. Wszystkie ciągotki w kierunku zachowań tzw. wolnościowych czy zbliżanie się w kierunku opozycji totalnej mnie w ogóle nie interesują. Jestem od tego jak najdalej i nie chcę mieć z tym nic wspólnego. Od maleńkości jestem antykomunistą, który trzyma się pewnych zasad i najważniejsza dla mnie jest Polska i Polacy. To są dla mnie priorytety.

Długo dojrzewał Pan do tej decyzji?

Decyzja o odejściu z Kukiz’15 dojrzewała we mnie od dłuższego czasu. Przyznam, że trudno mi mówić o tej sytuacji, bo nie chcę najzwyczajniej mówić o tym, co działo się w klubie, bo uważam, że pewne rzeczy należy zatrzymać dla siebie.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ