Pomiędzy ul. Studzienną a Sanocką powstał dziki parking

Niepolsko brzmiąco nazwa nowej galerii – która częściowo zmieściła w podziemiach dworzec autobusowy – została oddana do użytku w październiku. Zdewastowany teren wokół niej uprzątnięto. Teraz są nowe ciągi pieszych, nasadzenia i oświetlenie. Problem w tym, że firmy budujące nowy obiekt, pozostawiły po sobie bałagan i zniszczone zielone place, nieco oddalone od głównego placu budowy. Chodzi o rozległy teren pomiędzy ul. Studzienną i Sanocką.

Mieszkańcy ze zrozumieniem odnosili się do wykorzystywania przez budowlańców tej przestrzeni ale teraz pytają, dlaczego nie doprowadzono do stanu poprzedniego wspomnianego terenu? Całkowicie zniszczone pole wykorzystywane jest przez okolicznych kierowców. Tych z galerii również, bo tam mimo, że jest aż 2300 miejsc parkingowych, jednak od drugiej godziny postoju płaci się cztery złote.  Pomiędzy ul. Studzienną a Sanocką powstał dziki parking.

Teren ten, w miejscowym planie zagospodarowania stanowi rezerwę komunikacyjną. Elżbieta Urbanek, Dyrektor Departamentu Infrastruktury i Gospodarki UM we Wrocławiu zapewnia, że  jest on przeznaczony do rekultywacji i będzie zabezpieczony przed parkowaniem w 2018 roku. Prace będą wykonane przez Zarząd Zieleni Miejskiej. Ponadto Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta planuje wykonanie uporządkowania strefy parkowania w rejonie ul. Sanockiej, również w 2018 roku.

Mirosław Lach, radny miejski, w październiku złożył zapytanie w sprawie odpowiedzialności, poniesienia kosztów i terminu przywrócenia w/w terenu do pierwotnego stanu.

Dostałem odpowiedź bez odpowiedzi. Wiem tylko, że urzędnicy dokonali wizji lokalnej, że skargi mieszkańców są zasadne, i, że prace naprawcze wykona Zieleń Miejska w 2018 roku.

Pani Dyrektor Urbanek nie podała konkretnego terminu, nie wiem, czy chodzi o pierwszy, czy ostatni kwartał roku. Nie wiem kto zapłaci za „rekultywację i zabezpieczy teren przed parkowaniem”.

Jeśli Pan Prezydent Wrocławia, za pośrednictwem Pani Dyrektor Urbanek nie odpowiedział na trzy postawione przeze mnie pytania, można domniemywać, że Miasto zgodziło się na poniesienie kosztów, zatem zapłaci każdy wrocławianin, a przecież, to inwestor galerii powinien ponieść wszystkie wydatki.

Złożyłem już interpelację. Domagam się konkretnej odpowiedzi od Pana Prezydenta. Mieszkańcy, których reprezentuję oczekują, że doprowadzę sprawę do końca. Nie odpuścimy!

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ