Rola Kościoła w działalności konspiracyjnej

fot. zdjęcie ilustracyjne / ze zbiorów Czesława Czaplickiego

W działalności konspiracyjnej podczas II wojny światowej bardzo ważną rolę pełnił Kościół. O wsparciu niesionym przez duchownych na północnym Mazowszu pisał Czesław Czaplicki (ps. „Ryś”).

Narodowa Organizacja Wojskowa (przemianowana potem na Narodowe Siły Zbrojne) była zbrojnym ramieniem prawicy narodowej, którą przed wojną reprezentowało Stronnictwo Narodowe. Poglądy Romana Dmowskiego były bardzo popularne wśród ludności Mazowsza, głęboko wierzącej i przywiązanej do polskości. Ideologia endecka kładła nacisk nie tylko na kwestie narodowe, ale też na religię. Katolicyzm uznawany był za integralną część polskiej tradycji i polskości w ogóle.

Związki z katolicyzmem były podkreślały słowa przysięgi, którą składał każdy kandydat na członka NSZ:

Przysięgam Panu Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu – pracować i walczyć w Narodowych Siłach Zbrojnych, być bezwzględnie posłusznym Narodowi Polskiemu, Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej i Naczelnemu Wodzowi oraz strzec tajemnicy organizacyjnej, a gdy przyjdzie potrzeba – nieść pomoc Polakom i ofiarnie walczyć o wolność i niepodległość Ojczyzny do ostatniej kropki krwi aż do zwycięstwa. Tak mi dopomóż Bóg i Wszyscy Święci – Amen.

Kościół głosił Słowo Boże w języku polskim, wspierając naród w trudnych czasach okupacji. Księża odwiedzali potrzebujących, udzielali nie tylko dobrych rad, ale też pomocy materialnej. Ukrywali osoby ścigane przez okupanta. Często duchowni sami byli członkami organizacji niepodległościowych.

Każdego księdza uważało się za „swojego człowieka” bez względu na jego przynależność organizacyjną. Do kościołów ludność uczęszczała masowo. Były to również jedyne miejsca, gdzie można było legalnie przebywać grupowo i spotkać się przed kościołem ze współpracownikami – wspominał Czesław Czaplicki.

Niemcy zdawali sobie z tego sprawę i represjonowali Kościół. Przede wszystkim zamknęli dwa z trzech kościołów w Przasnyszu. Kościół i klasztor oo. Pasjanistów został zamieniony na magazyn zbożowy. Z kolei w kościele ss. Felicjanek zorganizowano więzienie. Jeden z proboszczów (ksiądz Trzaskoma z Baranowa) został aresztowany i wywieziony do obozu, gdzie został zamordowany.

Źródło: Czesław Czaplicki, Poszukiwany listem gończym, wyd. 2, Wrocław 2004

Artykuł powstał dzięki wsparciu Gminy Wrocław

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ