Niesiołowski w oparach absurdu: „sądząc po liczbie żebraków, którzy do mnie podchodzą na Piotrkowskiej, sądząc po liczbie żebraków, których widzę, nie zauważam jakiegoś spadku ubóstwa”

PODZIEL SIĘ

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ