Dolnośląskie złoża pod kontrolą

artykuł sponsorowany

Trwają regionalne konsultacje społeczne dotyczące rządowego projektu polityki surowcowej państwa, który jest opracowywany pod kierunkiem głównego geologa kraju prof. Mariusza Oriona Jędryska – posła PiS-u z Wrocławia. Niekompetencje rządu PO-PSL naraziły Polskę na spory na arenie międzynarodowej warte miliardy dolarów.

Wkrótce polską geologię czeka wiele zmian. W ubiegłym tygodniu Rada Legislacyjna poinformowała, że pozytywnie zaopiniowała zamiar ustanowienia nowej agencji, która ma realizować zadania państwa w sferze geologii i hydrogeologii. Jej inicjatorem jest prof. Mariusz Jędrysek – pełnomocnik rządu do spraw polityki surowcowej państwa. Jak podkreśla wiceminister – Polska Agencja Geologiczna – bo tak ma się nazywać nowa instytucja, będzie zabezpieczać dostęp do złóż czyli naszych dóbr narodowych. Niedługo także na Dolnym Śląsku mają się odbyć konsultacje społeczne dotyczące tych kwestii.

Dodajmy, że Rada Legislacyjna zgodziła się z projektodawcą, że ”w polskim systemie prawno-instytucjonalnym, w odróżnieniu od wielu innych rozwiniętych państw, brakuje spójnego systemu zarządzania problematyką geologii i wykonywania polityki państwa w zakresie bezpieczeństwa surowcowego.”

Podczas konsultacji społecznych, które odbyły się w ubiegłym tygodniu w Katowicach pojawił się wątek naszego regionu. Wszystko za sprawą raportów Najwyższej Izby Kontroli, które wskazały na brak spójnej polityki surowcowej i doprowadziły nasz kraj do poważnych problemów. Kontrolerzy zwrócili uwagę m.in. na zbytnią uznaniowość urzędników w rozdawaniu koncesji. Raport dotyczył złóż zlokalizowanych także na Dolnym Śląsku.

Przypomnijmy, że minister środowiska w rządzie PO-PSL po namyśle cofnął koncesję spółce córce kanadyjskiego koncernu na złoża w Bytomiu Odrzańskim. O koncesję starał się też KGHM. Sprawa trafiła najpierw do sądu administracyjnego. Później – do sądu arbitrażowego. Wprawdzie nikt nie chce tego oficjalnie potwierdzić, ale wiadomo, że Polskę z powodu takich decyzji pozwano w sumie na kilka miliardów złotych. Jak do tego doszło próbują obecnie ustalić śledczy z Prokuratury Okręgowej w Świdnicy.

Wiceminister Mariusz Jędrysek, nie chce komentować tych spraw.  Konsekwentnie odmawia nam udzielenia informacji i komentarzy. Jednak to właśnie on, jest autorem zawiadomień, które trafiły do prokuratury. W Katowicach odniósł się natomiast ogólnie do raportu NIK-u:

– Zarzuty są tragiczne i nie potrafię się z tym nie zgodzić. Co ważne, te oceny, które zostały wykonane od 2012 do 2017 r. w trzech kontrolach niemal idealnie się sprawdziły z tą oceną, którą sam wykonywałem wcześniej. Niestety tak było. Więc wracamy do tego, co powinno funkcjonować w Polsce. Zaczynamy budować na ruinach politykę surowcową państwa – powiedział i dodał, że niedawno odbyło się posiedzenie Komisji ds. Kontroli Państwowej pod przewodnictwem posła Wojciecha Szaramy. – Widziałem jego minę i rozmowy – on był zdruzgotany taką oceną jaką NIK wystawił – oceną prawidłową – dodał wiceminister Jędrysek.

Kontrolerzy z NIK-u podkreślili, że opracowywana właśnie nowa polityka surowcowa państwa może w zapobiec wielu nieprawidłowościom, do których dochodziło w przeszłości.

Przypomnijmy, że pod lupę NIK-u oraz dolnośląskich śledczych trafiła m.in. koncesja dla spółki PD Co zależnej od australijskiego koncernu Prairie Mining Limited, która wygrała z lubelską kopalnią „Bogdanka”. W tym wypadku chodzi o złoża węgla zlokalizowane na Lubelszczyźnie. W 2015 r. do rady nadzorczej spółki została powołana Patrycja Wolińska-Bartkiewicz – wiceminister infrastruktury w rządzie Donalda Tuska. Zasiadał w niej także dr Henryk Jezierski, który tuż po objęciu w listopadzie 2007 r. stanowiska premiera przez Donalda Tuska został powołany na głównego geologa kraju i wiceministra środowiska. Australijskiej firmie doradzał też Mirosław Taras, były prezes Bogdanki, obecnie członek kadry zarządzającej w Prairie Mining.

Z kolei wyścig o koncesje z KGHM-em na rozpoznawanie dolnośląskich złóż miedzi „Bytom Odrzański” i „Kotla” wygrała firma kanadyjskiego koncernu – Leszno Copper, zależna od Miedzi Copper zarejestrowanej w Luksemburgu, a kontrolowanej przez grupę kapitałową Lumina Capital Limited Partnership. Dodajmy, że na czele Miedzi Copper jako dyrektor generalny stał Stanisław Speczik, który pełnił także różne funkcje w jej podmiotach zależnych, bo na terenie Polski działa kilka tzw. spółek-córek związanych z tym koncernem. Stanisław Specziki dawniej był prezesem KGHM-u. Przez kilka miesięcy zajmował też stanowisko sekretarza stanu w Ministerstwie Skarbu Państwa w gabinecie kierowanym przez Marka Belkę. W jego oficjalnym biogrzagranicznych stażach naukowych jako stypendysta niemieckiej instytucji – Fundacji Alexandra von Humboldta.

autor: Magda Gron

Gazeta Polska

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ