Józef Kuraś – partyzant z Podhala, cz. 3

fot. zdjęcie ilustracyjne / ze zbiorów Czesława Czaplickiego

Po ucieczce do lasu Józef Kuraś rozpoczął osobistą wojnę z komunistyczną władzą. Działał poza jakimikolwiek strukturami konspiracyjnymi. Aktywność oddziału „Ognia” w latach 1945-1947 nie jest zupełnie jasna, budzi też wiele kontrowersji.

Oddział Kurasia był bardzo liczny. W szeregach zgrupowania „Błyskawica” walczyło 500 żołnierzy. Kilka razy więcej osób konspirowało w cywilu. „Ogień” w ciągu dwóch przeprowadził liczne akcje bojowe. Zabito ponad setkę agentów władzy: około 60 ubowców, 40 milicjantów i 27 enkawudzistów. Likwidowano posterunki milicji, zabierano broń i mundury, niszczono dokumentację. Ogień” tytułował się w tym czasie majorem, posługując się skradzionymi dokumentami.

Spektakularnym sukcesem Kurasia był atak na więzienie Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego w Krakowie, do którego doszło 18 sierpnia 1946 roku. Udało się uwolnić wielu więźniów politycznych – byli to głównie żołnierze AK, WiN oraz NSZ.

Wcześniej, bo 21 kwietnia 1946 roku Kuraś ożenił się po raz drugi – jego wybranką była Czesława Polaczyk. Para pobrała się w kościele w Ostrowsku, wesele odbyło się na Górze Waksmundzkiej. Partyzanci skorzystali z okazji, by zamanifestować siłę oddziału. Ludność Podhala masowo pomagała „Ogniowi”, który był w zasadzie panem sytuacji. Obszar pod władzą komunistów skurczył się.

W listopadzie Kuraś napisał list do prezydenta Krajowej Rady Narodowej Bolesława Bieruta. Partyzant pisał w nim:

Oddział Partyzancki „Błyskawica” walczy o Wolną, Niepodległą i prawdziwie demokratyczną Polskę. Walczyć będziemy tak o granice wschodnie, jak i zachodnie. Nie uznajemy ingerencji ZSRR w sprawy wewnętrzne polityki państwa polskiego. Komunizm, który pragnie opanować Polskę, musi zostać zniszczony.

Kontrowersje wzbudza stosunek Józefa Kurasia do ludności żydowskiej i słowackiej. Opinie historyków są tu skrajnie rozbieżne. Niektórzy obarczają „Ognia” i jego żołnierzy winą za mordy na Żydach. Jednak nie ma pewności, że faktycznie wydawał on takie rozkazy. Istnieją relacje, że za takie czyny karał, a osoby żydowskiego pochodzenia, które zginęły z rąk partyzantów, były funkcjonariuszami bezpieki.

Komuniści rzucili przeciwko „Ogniowi” nowe oddziały, zaczęli też stosować odpowiedzialność zbiorową wobec mieszkańców wiosek, które pomagały partyzantom. Aresztowania uderzyły w siatkę konspiracyjną, a w walkach ginęli kolejni żołnierze.

W dniu 21 lutego 1947 roku „Ogień” i kilku jego przybocznych zostało otoczonych przez żołnierzy KBW w Ostrowsku pod Nowym Targiem. Okrążeni partyzanci próbowali wyrwać się z matni. Po zaciętej walce trzem udało się przedrzeć, a dwóch zginęło. Gdy nie było już dokąd uciekać, Kuraś odrzucił wezwanie do poddania się, rozkazał ostatniemu podkomendnemu złożyć broń, a sam strzelił sobie w głowę. Został przewieziony do szpitala w Nowym Targu, ale przytomności już nie odzyskał. Zmarł w nocy.

Artykuł powstał dzięki pomocy Gminy Wrocław

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ