Kapitan „Młot” – partyzancka legenda Podlasia

fot. zdjęcie ilustracyjne / ze zbiorów Czesława Czaplickiego

Po zakończeniu II wojnie światowej na terenie Mazowsza i Podlasia działało wiele grup powiązanych z antykomunistycznym podziemiem niepodległościowym. Jednym z dowódców „żołnierzy wyklętych” był Władysław Łukasiuk (ps. „Młot”).

Pochodził ze wsi Tokary na Mazowszu. Urodził się w 1906 roku w rodzinie rolniczej, skończył nie tylko szkołę powszechną, ale i gimnazjum, a następnie wstąpił do wojska. Służył w kawalerii. Niestety, uległ poważnemu wypadkowi – spadł z konia, wskutek którego lewą nogę do końca życia miał sztywną.

Opuścił wojsko, ożenił się i zamieszkał we wsi Mężenin nad Bugiem. Był zastępcą wójta gminy Sarnaki. Być może pracował w wywiadzie, rozpracowując komunistów. W trakcie wojny obronnej 1939 roku nie został zmobilizowany. Włączył się do konspiracji, był żołnierzem Związku Walki Zbrojnej i potem Armii Krajowej. Stał na czele drużyny. Uczestniczył w akcji „V” pod Sarnakami – udało się wówczas przejąć niewybuch pocisku V-2.

Gdy do Polski wkroczyli Sowieci, Łukasiuk rozpoczął powiększanie swojego oddziału. W styczniu 1945 roku pod jego rozkazami było kilkadziesiąt osób. W marcu niedaleko Mężenina partyzanci rozbili grupę NKWD. Niebawem grupa „Młota” złączyła się z oddziałem Armii Krajowej Obywatelskiej pod dowództwem ppor. Teodora Śmiałowskiego (ps. „Szumny”). Tu Łukasiuk był dowódcą plutonu, szybko ukończył kurs podchorążych i otrzymał awans na podporucznika.

„Szumny” poległ w lipcu 1945 roku, a jego oddział uległ rozwiązaniu. „Młot” ani myślał o składaniu broni – przyłączył się do 5 Wileńskiej Brygady AK. Od lutego 1946 roku służył pod rozkazami mjr Zygmunta Szendzielarza (ps. „Łupaszko”). Pod koniec tego roku Łukasiuk objął dowództwo 6 Brygady Wileńskiej, które sprawował przez trzy lata. Dosłużył się stopnia kapitana.

„Młot” mimo chorej nogi (miał problemy z poruszaniem się) zawsze maszerował obok swoim żołnierzy, podpierając się karabinem. Był uważany za człowieka solidnego i odpowiedzialnego, o silnym charakterze. Jego oddział nie tylko walczył z przedstawicielami komunistycznej władzy, ale zwalczał również pospolitych bandytów. Podporządkował sobie inne, mniejsze grupy i stał się najważniejszym dowódcą partyzanckim na Podlasiu.

W dniu 27 czerwca 1949 roku we wsi Czaje-Wólka (powiat Wysokie Mazowieckie) doszło do tragedii. Przebieg tych wydarzeń i dokładne motywacje ich uczestników nie są zupełnie jasne. Prawdopodobnie „Młot” nakazał jednemu ze swoich podwładnych Leopoldowi Dybowskiemu wykonanie wyroku śmierci na cywilach. Były to osoby podejrzewane o donoszenie do Urzędu Bezpieczeństwa. Dybowski odmówił wykonania rozkazu i został zastrzelony przez Łukasiuka. Gdy zobaczył to brat zabitego, Czesław Dybowski (ps. „Rejtan”), zastrzelił swojego dowódcę.

W ten sposób legendarny partyzant podlaski zginął od kul swoich własnych ludzi. Wkrótce potem jego ciało zostało ekshumowane przez UB i pochowane w nieznanym miejscu. W 2007 roku prezydent Lech Kaczyński pośmiertnie odznaczył kapitana Łukasiuka Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski.

Artykuł powstał dzięki pomocy Gminy Wrocław

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ