Prof. Krasnodębski dla wPolsce.pl: Wysocy urzędnicy UE są znużeni. Wiedzą, że sytuacja w wielu krajach jest znacznie gorsza niż w Polsce

fot: youtube

Wiemy wszyscy, ze trochę prowokował tę sytuację. Postrzegam to również w kontekście innych wydarzeń. Wiadomo, że potrzeba w Polsce dowodów na istnienie państwa represywnego, opresyjnego i szuka się ich gwałtownie. Pan Frasyniuk chciał zapewne prowokować. Państwo nie mogło zachować się inaczej. Nie stawiał się na wezwania w prokuraturze, więc został doprowadzony. Po przesłuchaniu został zwolniony i nie uważam, żeby to była jakaś istotna sprawa, ale pokazuje, że nie ma w Polsce ludzi będących ponad prawem

— powiedział w rozmowie z Michałem Karnowskim w telewizji wPolsce.pl prof. Zdzisław Krasnodębski, europoseł.

Profesor wyjaśnił, że jego wypowiedzi i zachowanie w czasie kontrmanifestacji smoleńskich wskazywało na to, że Frasyniuk stawiał się ponad prawem.

Europoseł skomentował również komentarze opozycji. Ocenił, że takie słowa nie pójdą już w świat, ponieważ to były skuteczne zabiegi w czasie powstania KOD-u.

Teraz, z kuluarów UE, słyszymy, że opozycja musi sobie radzić sama, że wszyscy są już zmęczeni, znużeni tego rodzajem komunikatami. Od trzech lat biją na alarm, a okazuje się, że dyktatury nie ma, żadne krwawe represje nie spadają. Oczywiście ktoś bardzo zły może to cytować, bo jest potrzeba empirycznych dowodów na represje w Polsce, ale one są tak mało wiarygodne, że to nie odbije się szerokim echem, zwłaszcza, że Władysław Frasyniuk nie jest znaną postacią

— wyjaśnił prof. Krasnodębski.

Rozmowa dotyczyła także tego, jak postrzegana jest Polska po rekonstrukcji rządu. Europoseł podkreślił, że tendencja do karania Polski malała już od dłuższego czasu i były wyraźne rozbieżności między przewodniczącym Junckerem i Timmermansem.

Wysyłano sygnały, że chcemy odprężenia, że potrzebne są gesty z polskiej strony. Wysocy urzędnicy są znużeni. Wiedzą, że sytuacja w wielu krajach jest znacznie gorsza. To się zmienia

— mówił europoseł.

Dodał jednak, że głosowanie na radzie UE może się odbyć, ponieważ są pewni ludzie, którzy chcą pchać sprawę do przodu.

Pan premier jednak doskonale się komunikuje. Minister spraw zagranicznych miał udaną wizytę w Berlinie. Wizyta piątkowa pana premiera również może być ważnym momentem. Pamiętajmy, że  Niemcy są w dosyć poważnym kryzysie politycznym. Angela Merkel to już przeszłość. Po podpisaniu tej koalicji jest wielkie rozgoryczenie w CDU, że ona zachowała swój urząd

— zwrócił uwagę prof. Krasnodębski.

Dodał, że w CDU mówi się o tym, że interesy partyjne zostały sprzedane dla korzyści osobistych, że stracili jedno z ważniejszych ministerstw, jakim jest ministerstwo finansów, że dużo więcej dostało CSU.

Jest pewna frustracja, zmęczenie Angelą Merkel. Moim zdaniem ona nie dotrwa do końca kadencji, mimo, że zapowiada, że zgodziła się na cztery lata

— mówił.

Europoseł odniósł się również do sprawy odwołania Ryszarda Czarneckiego z funkcji wiceszefa Parlamentu Europejskiego. Prof. Krasnodębski zdecydował się kandydować na to stanowisko. Przyznał, że w debacie publicznej bardzo często przekracza się granice uprzejmości. Ale mimo wszystko są osoby, które potrafią komunikować się ponad podziałami politycznymi, w przeciwieństwie do przeciwników.

Pani Róża Thun raczej zachowuje się na ogół niegrzecznie, wyróżniając się na tle innych posłów PO. Myślę, że ta sprawa jest o tyle przykra, ze parlament przekroczył pewną regułę. O ile uważamy, że te słowa były za ostre, to one padły w debacie polskiej. Nie miały nic wspólnego z rolą, którą w PE pełnił Ryszard Czarnecki

— dodał europoseł.

Skomentował również kwestię sondaży partyjnych. Wyjaśnił, że łatwo jest przyzwyczaić się do komfortowej pozycji władzy, do stanowisk, wpływów, ale system demokratyczny jest brutalny.

Mamy w Polsce demokrację i ostatecznie decyduje wyborca, który jednym ruchem może zmienić sytuację. My powinniśmy zawsze o tym pamiętać i myślę, że kierownictwo PiS ma to zawsze na uwadze. Mówię kolegom z PO, że muszą te osiem lat, czy więcej, przeczekać w opozycji. Oni starają się imitować nasze metody, ale powinni jeszcze wykonać ciężką pracę intelektualną. My mieliśmy również ideę dla Polski

— powiedział europoseł prof. Zdzisław Krasnodębski.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ