Polacy nie zdobyli K2

CC0 Creative Commons

Narodowa wyprawa na K2 wraca do domu, taką decyzję podjął Krzysztof Wielicki kierownik wyprawy. Na swojej stronie FB podał powody, m.in. to, że w wyniku rekonesansu Adama Bieleckiego i Janusza Gołąba zdecydował o powrocie do Polski.

Okazało się, że na drodze do C1 wszystkie liny są zasypane, namiot w bazie wysuniętej jest uszkodzony, istnieje również duże prawdopodobieństwo zniszczenia obozów C1, C2 oraz C3

Są również niesprzyjające prognozy pogody, ponieważ będzie tylko jedno okienko pogodowe – około 11 marca. Z tego powodu nie ma możliwości zaaklimatyzowania minimum jednego zespołu na wysokości 7200 m, który by zdążył po powrocie do bazy na podjęcie próby ataku szczytowego w dniu 11 marca.

Problemem jest również duże zagrożenie lawinowe w górnych partiach drogi.

W ostatnich 8 dniach zanotowaliśmy łącznie ponad 80 cm opadów śniegu – napisał Wielicki w komunikacie opublikowanym na Facebooku. Jest także ostrzeżenie z portalu Ventusky o dużych opadach na wysokości 7600m.

Prognozy pogody po 11 marca również nie są sprzyjające, a zima w tej części świata trwa do 20 marca. Wejście na szczyt po tym terminie nie będzie uznawane jako zimowe.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ