Żołnierze 5. Wileńskiej Brygady AK, cz. 3 -Jednen z najsłynniejszych oddziałów partyzanckich podczas II wojny światowej

fot. zdjęcie ilustracyjne / ze zbiorów Czesława Czaplickiego

Jednym z najsłynniejszych oddziałów partyzanckich podczas II wojny światowej była 5. Wileńska Brygada Armii Krajowej, którą dowodził major Zygmunt Szendzielarz „Łupaszko”. W lipcu 1944 roku stan osobowy brygady wynosił 500 żołnierzy. Musieli walczyć z trzema wrogami – Niemcami, a także partyzantką sowiecką i litewską. Po oficjalnym zakończeniu wojny wielu partyzantów nie złożyło broni i kontynuowało walkę przeciwko Sowietom i ich agentom – władzy ludowej. Przez szeregi brygady przewinęło się wielu wybitnych żołnierzy.

Zdzisław Stanisław Badocha (ps. „Żelazny”) urodził się w 1925 roku w Dąbrowie Górniczej, ale wzrastał na terenie obecnej Białorusi (powiat Łuniniec); potem rodzina przeniosła się na Wileńszczyznę. Ojciec Badochy był podoficerem w Korpusie Ochrony Pogranicza. Tam przyszły żołnierz wyklęty chodził do gimnazjum, był członkiem harcerstwa.

Był zbyt młody, by brać udział w wojnie obronnej. Do konspiracji przystąpił w 1942 roku. Wstąpił do Armii Krajowej, służył w 5. Wileńskiej Brygadzie AK pod rozkazami słynnego majora Zygmunta Szendzielarza (ps. „Łupaszko”). „Żelazny” brał udział w operacji „Ostra Brama”, walczył w bitwie o Wilno (1944 r.). Otoczony przez Sowietów w Puszczy Grodzieńskiej, zdołał się wymknąć.

Badocha został przymusowo wcielony w szeregi Ludowego Wojska Polskiego. Prędko jednak zdezerterował i dołączył na powrót do 5. Brygady, którą odtwarzał „Łupaszko”. Stanął na czele plutonu, otrzymał awans na kaprala, a potem podporucznika. Do września 1945 roku walczył przeciwko Sowietom i władzy ludowej na Podlasiu (Bielsk Podlaski, Hajnówka, Białowieża).

Brygada została powtórnie zmobilizowana na przełomie lutego i marca 1946 roku. „Żelazny” był dowódcą patrolu, a w kwietniu – 2. szwadronu. Walczył w Borach Tucholskich. Stoczono szereg potyczek z funkcjonariuszami UB i MO, wykonano też egzekucje na kilku ubekach. Do najbardziej spektakularnych akcji można zaliczyć rajd, odbyty samochodem ciężarowym po terenie powiatu starogardzkiego. W efekcie rozbrojono siedem posterunków milicji, tamtejszych funkcjonariuszy puszczając wolno.

Komuniści postanowili zlikwidować szwadron „Żelaznego”. Do rozprawienia się z oddziałem wysłano nie tylko milicję i bezpiekę, ale też wojsko i KBW. W czerwcu doszło do potyczki – szwadron zdołał się wycofać, zabijając kilku wrogów, ale ppor. Badocha został raniony. Umieszczono go w majątku Czernin pod Sztumem, gdzie miał wyzdrowieć. Niestety, ubecy otrzymali donos i dokonali najazdu na Czernin. „Żelazny” zginął od granatu, gdy próbował wyrwać się z okrążenia. Gdzie został pochowany, nie wiadomo. W 2015 roku prezydent Bronisław Komorowski pośmiertnie odznaczył ppor. Badochę Krzyżem z Mieczami Orderu Krzyża Niepodległości.

Artykuł powstał dzięki pomocy Gminy Wrocław

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ