Czas – wyznacznik struktury społecznej i funkcjonowania współczesnych Polaków

pixabay.com

Jaką rolę w życiu Polaków odgrywa czas? Czy indywidualna perspektywa czasowa wiąże się z określoną pozycją społeczną lub specyficzną organizacją dnia? Odpowiedzi na te pytania szukała dr Ewa Jarosz z Uniwersytetu Oksfordzkiego w Wielkiej Brytanii.

Badaczka przeprowadziła z przedstawicielami polskiej populacji prawie 800 ustrukturalizowanych wywiadów, które pozwoliły stwierdzić, że orientacja temporalna – sposób postrzegania czasu – ściśle koreluje z zaangażowaniem w codzienne aktywności, takie jak praca lub sport. Tymczasem to, czy ktoś koncentruje się na przyszłości, czy też planuje każdy dzień z zegarkiem w ręku, w znacznym stopniu zależy od jego pozycji społecznej.

W swojej pracy badawczej dr Jarosz skupiła się na dwóch orientacjach temporalnych – orientacji na przyszłość (future-orientation) i orientacji na czas zegarowy (clock-orientation).

Wyniki jej badania pokazały, że osoby lepiej wykształcone są bardziej zorientowane na przyszłość, tzn. przyjmują długoterminową perspektywę czasową, która skłania je do wyznaczania sobie odległych celów i wytrwałego dążenia do ich realizacji.

Najmniej zorientowane na przyszłość są z kolei osoby z niższym wykształceniem i niewielkimi dochodami, czyli zazwyczaj reprezentanci niewykwalifikowanej siły roboczej.

Badani z tej grupy nie przykładają też zbytniej wagi do czasu zegarowego.

Według wskazań zegara chętnie za to organizują czas osoby o wysokich dochodach, które mają skłonność do skrupulatnego planowania każdego dnia i rygorystycznego trzymania się z góry ustalonego harmonogramu. Dla nich czas to pieniądz, wychodzą więc z założenia, że nie warto go tracić.

Co więcej, indywidualna perspektywa czasowa znajduje swoje odzwierciedlenie w codziennych aktywnościach.

Osoby zorientowane na czas zegarowy znacznie więcej czasu poświęcają pracy zawodowej – w ciągu tygodnia spędzają w pracy prawie 2,5 godziny dłużej, niż osoby, dla których zegar nie jest głównym wyznacznikiem działań. W konsekwencji w ich życiu zostaje mniej miejsca na spotkania z przyjaciółmi czy zwykły odpoczynek.

Dla osób zorientowanych na przyszłość ważniejszy wydaje się samorozwój i zdrowie. Osoby te bardziej angażują się w życie osobiste, np. rozwijanie zainteresowań, i więcej czasu poświęcają na dbanie o kondycję fizyczną.

„Ciekawą sprawą jest to, że większość respondentów z mojego badania była zorientowana na przyszłość. To bardzo pozytywne, biorąc po uwagę fakt, że badania z okresu transformacji prof. Elżbiety Tarkowskiej nazwały Polaków społeczeństwem czekającym, bo ludzie biernie czekali na to, co przyniesie przyszłość, zamiast wziąć sprawy w swoje ręce. Moje badanie nie umożliwia porównań, bo próba była inna, ale daje pojęcie o tym, jak jest obecnie, oraz o tym, które grupy społeczne mogą być podobne do ludzi ze społeczeństwa czekającego” – komentuje dr Jarosz, która w przyszłości planuje kontynuować badania na temat orientacji temporalnych oraz ich związku z użytkowaniem czasu.

Badanie było finansowane przez Narodowe Centrum Nauki. Jego wyniki publikuje czasopismo „Social Indicators Research” (https://link.springer.com/article/10.1007/s11205-018-1866-7).

Nauka w Polsce PAP – Aleksandra Jaroszyk

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ