Gangster z grupy „Gekona” zatrzymany przez CBŚP

CBS.jpg

 

Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji z Wrocławia zatrzymali w weekend Michała W. ps. Małolat – prawą rękę Łukasza W. ps. Gekon nazywanego „królem dopalaczy”. Czy to koniec interesów gwiazd wrocławskiego półświatka?

Najpierw w październiku do aresztu trafił Łukasz W. ps. Gekon. Król dopalaczy został zatrzymany przez CBŚP po tym, jak pod jednym z wrocławskich klubów nocnych zaatakował byłego policjanta o ps. Koniczyna. „Dopalaczowymi” interesami Gekona – na czas jego pobytu za kratami – miał się zająć Michał W. ps. Małolat wcześniej znany jako Michalina – [żeński pseudonim otrzymał za ujawnienie policji informacji o dilerach]. Z protokołów zeznań z 2004 r. do których dotarliśmy wynika, że Michalina podawał śledczym nie tylko dane dilera ps. Dzeju, od którego kupował narkotyki, ale także nazwiska osób, którym je sprzedawał. Kiedy Michalina został przekreślony z tego powodu w półświatku, wówczas do swojej grupy przyjął go Gekon. Zdaniem naszych źródeł informacji, opieka Gekona nad donoszącym w przeszłości policji Michaliną nie jest przypadkowa. Połączyła ich bowiem wspólna tajemnica. Chodzi o zagadkową śmierć Marcina M. ps. „Cinek” z 2011 r., którego zwłoki znaleziono w Trzebnicy. Do dziś nie wskazano winnych tej makabrycznej zbrodni. Wiadomo natomiast, że Cinek, stawiła pierwsze kroki w biznesie z dopalaczami. Tuż przed tym, jak został zamordowany, planował otworzyć we Wrocławiu kolejne sklepy.

Po zatrzymaniu Gekona w październiku ub.r., teraz wpadł także Michalina. Akcję w ostatni weekend przeprowadzili wrocławscy funkcjonariusze CBŚP. Czy to koniec interesów lokalnych legend półświatka? Przypomnijmy, że w areszcie przebywa też wieloletni wspólnik Gekona – Dominik O. ps. „Suchy”. W ub.r. CBŚP zatrzymało ponad 40 osób z jego grupy. Gang „Suchego” przez kilkanaście lat handlował m.in. narkotykami i bronią.

Jak informuje Prokuratura Krajowa od 2014 r., we Wrocławiu funkcjonuje kilka grup przestępczych, dla których jedną z gałęzi działalności jest produkcja i sprzedaż substancji psychostymulujących tzw. dopalaczy. Z uzyskanych od Głównego Inspektora Sanitarnego informacji wynika z kolei, że w Polsce odnotowywanych jest miesięcznie co najmniej 300 zatruć po użyciu dopalaczy. Z ich powodu w latach 2014 – 2017 na terenie Wrocławia i okolic zatruciu mogło ulec nawet kilkaset młodych ludzi. Jak informuje Prokuratura Krajowa, przyjęcie tych szkodliwych związków najczęściej powoduje dramatyczny obraz skrajnego pobudzenia z halucynacjami, agresją, zburzeniami koordynacji ruchowej, z szeregiem zaburzeń somatycznych takich jak przełomy nadciśnieniowe, hipertermia, zaburzenia rytmu serca z bardzo szybką akcją serca.

Gazeta Polska Codziennie

kontakt do autora:

magda.gron@swsmedia.com.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ