Sosiński: Musimy dbać o dziedzictwo historyczne. Dolny Śląsk ma najwięcej zabytków w kraju

Adrian Michael, CC BY-SA 3.0, Wikimedia Commons

Radny dr Piotr Sosiński z PiS-u w rozmowie z Dodatkiem Dolnośląskim Gazety Polskiej Codziennie wyjaśnia jak to się stało, że aż jedna trzecia z 5 mln zł dotacji na zabytki trafiła do regionu legnickiego. I dlaczego kwota przeznaczona na zabytki to zaledwie kropla w morzu potrzeb.

Dolny Śląsk ma najwięcej zabytków w kraju. Czy 5 mln zł wystarczy?

Oczywiście, że nie. Uchwalona w budżecie Dolnego Śląska kwota 5 mln zł od kilku lat nie rośnie. Od dawna zgłaszam problem z traktowaniem kultury w województwie dolnośląskim. Np. wynagrodzenia pracowników teatrów czy filharmonii są zdecydowanie za niskie. Podobnie od 2014 roku marszałek nie przyznaje twórcom stypendiów w zakresie kultury.  A środki na wsparcie zabytków są o tyle niezadowalające, iż skala potrzeb jest ogromna. Wystarczy  wskazać, że w tym roku złożono wnioski na ponad 30 mln zł.

Dzieląc 5 mln zł na 165 obiektów wychodzi średnio po ok. 30 tys. zł na jeden zabytek. Kto decydował o podziale dotacji?

O podziale dotacji decyzję podjął na wniosek Zarządu Województwa Dolnośląskiego, Sejmik Województwa Dolnośląskiego w formie uchwały, po przedstawieniu przez Zarząd ocenionych wniosków. Opiniowaniem zawartości merytorycznej wniosków zajmuje się Komisja powołana przez Zarząd Województwa Dolnośląskiego. To już drugi raz komisja proceduje bez wojewódzkiego konserwatora zabytków. To wynik braku „chemii” między konserwatorem a pracownikami Urzędu Marszałkowskiego. Przy punktowaniu wniosków najważniejszą rolę odgrywa znaczenie zabytku dla dziedzictwa kulturowego: wartość artystyczna, naukowa, historyczna zabytku. Na tym obszarze często dochodziło do tarć.

Aż jedna trzecia dotacji dotrze do regionu legnickiego. Z jakiego powodu ten region jest tak uprzywilejowany?

Niestety, marszałek oraz wicemarszałek odpowiedzialny za kulturę z trudem „łapią” regionalną perspektywę przez co troszczą się zwykle o swoje zaplecze polityczne i terytorialne. Ziemia Legnicka jest matecznikiem wicemarszałka Tadeusza Samborskiego. To tłumaczy te proporcje. Nieprzypadkowo też Stolicą Kultury Dolnego Śląska za 2018 r. został akurat powiat bolesławiecki będący matecznikiem marszałka Cezarego Przybylskiego.

A jak pana zdaniem powinna być podzielona dotacja?

Poza parytetem należy znacząco podnieść kwoty środków na ochronę zabytków. Proces dewastacji dziedzictwa historycznego został powstrzymany, ale aby dolnośląskie zabytki osiągnęły stan świetności to kwota 5 mln zł jest mocno zaniżona. Inną sprawą jest odpowiedź na pytanie czy zamiast cedzić niewielkie kwoty na wiele działań nie zdecydować się na większe dotacje dla mniejszej liczby, ale priorytetowych realizacji. Na Dolnym Śląsku jest wiele zabytków, które potrzebują generalnej odbudowy, a tego nie uda się osiągnąć przez 30-tysięczną. dotację.

GPC

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ