Obrzydliwy atak Maziarskiego z „GW” na lidera PiS: „Prezes Kaczyński przyznał, że po władzę jechał na trumnie brata”

fot. youtube.com

Ohyda! Propagandziści z Czerskiej nawet z tragedii smoleńskiej potrafią zrobić narzędzie do uderzenia w Prawo i Sprawiedliwość. Tym razem jednak przekraczają kolejną granicę. Wojciech Maziarski napisał dziś w gazecie Michnika, że Jarosław Kaczyński wykorzystał śmierć swojego brata, by przejąć władzę w Polsce! Bredzi też o rzekomym powiązaniu politycznym sprawy senatora Stanisława Koguta ze sprawą Gawłowskiego i Kapicy.

Maziarskiemu nie spodobały się słowa prezesa Kaczyńskiego, który mówił, że pamięć o Lechu Kaczyńskim i jego osiągnięcia budowały jedność obozu władzy. Publicysta „Wyborczej” w obrzydliwy sposób zmanipulował słowa Jarosława Kaczyńskiego. Nie bacząc na osobistą tragedię prezesa PiS, powiązał śmierć Lecha Kaczyńskiego z rzekomą rządzą władzy Jarosława Kaczyńskiego.

Dosiadłem trumny brata jak wierzchowca i zmusiłem ją do galopu, dzięki czemu dojechałem wreszcie do upragnionej władzy.(…)Prezes Kaczyński przyznał, że po władzę jechał na trumnie brata”

– napisał Maziarski.

To jednak nie koniec bełkotu, który jest normą na Czerskiej. Maziarski pokusił się o analizę spraw afer Gawłowskiego i Kapicy w kontekście afery Stanisława Koguta. Propagandysta Michnika węszy tu spisek.

Kaczyński lubi mydlić oczy. Domagał się zgody na aresztowanie senatora PiS Stanisława Koguta , by mieć alibi przed represjami wobec polityków opozycji – sekretarza generalnego PO Stanisława Gawłowskiego, urzędnika ministerstwa finansów Jacka Kapicy. Zapewne wielu kolejnych, bo przecież na tej dwójce się nie skończy.

– histeryzuje Maziarski.

Pałkarz z Wyborczej wpadł też na trop kolejnej intrygi w kontekście pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej.

Nie dajcie się nabrać na schody do nieba Jerzego Kaliny. To pic na wodę. Pomnik to alibi, listek figowy, taran torujący drogę do prawdziwego celu, jakim jest wzniesienie monumentu Lecha Kaczyńskiego.To będzie właściwy pomnik i o niego toczy się gra.

– „ujawnia” Maziarski.

Można zrozumieć, że publicyści w ostrych słowach oceniają decyzje polityczne liderów partii, można przełknąć nawet wulgarne i chamskie odzywki i komentarze. W przypadku dzisiejszego felietonu mamy do czynienia z porażającym atakiem na człowieka, który w katastrofie smoleńskiej stracił najbliższych, rodzinę. Maziarski celowo uderza personalnie, po chamsku i na oślep. Bezradny propagandysta z Czerskiej „jedzie na trumnie smoleńskiej”, dla fejmu i politycznej rozróby. Ohyda.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ