NIK skontrolował szpitalną dietę

Foto: Jacek Paczyński,

Pacjent w polskich szpitalach nie ma zbilansowanej diety a stawka żywieniowa jest dużo niższa niż w więzieniach.

W zależności od decyzji dyrektora placówki, posiłki przygotowywane są we własnej kuchni albo kupowane, jako usługa cateringowa. Tzw. wsad do kotła to kwoty pomiędzy 16,82 zł a 17,99 zł.

To, co pacjenci otrzymują na plastikowych tackach powinno być zdrowe, zbilansowane, przygotowane według norm żywieniowych dla stanów chorobowych. Tymczasem chorzy pochłaniają zmielone odpady z tłuszczem. Czasem jest to mielonka, czasem parówka albo gorszego gatunku kiełbasa, bywa, że nieokreślona papka. Udział warzyw i owoców w codziennej diecie jest skandalicznie niski. Potrawy są ciężkostrawne i bogate w nasycone kwasy tłuszczowe. Nadto pacjenci, zamiast deklarowanych w jadłospisie produktów otrzymują substytuty. Powszechnie podawany jest „tłuszcz mleczny do smarowania” albo ” suszony hydrolizat białkowy o smaku sera i aromacie sera”.

Wykazane przez Państwową Inspekcję Sanitarną nieprawidłowości w serwowanych dietach kończyły się tylko zaleceniami w formie pism intencyjnych.

Umowy – na dostarczanie produktów oraz gotowych posiłków przez firmy cateringowe – mają nieprecyzyjne zapisy, toteż pacjenci otrzymują niskiej jakości posiłki, które zawierają substancje szkodliwe dla zdrowia. To przede wszystkim powszechnie stosowane środki konserwujące, przeciwutleniacze i wzmacniacze smaku.

Raport NIK nie pozostawia złudzeń. Dostarczane produkty – tzw. wsad do kotła – nie usprawniają funkcjonowania organizmu, a czasem mogą szkodzić.

W posiłkach stwierdzono znaczne niedobory składników istotnych dla zdrowia, jak wapń, żelazo, magnez, wit E, wit B1, wit C oraz znaczne przekroczenie soli.

Niedobory składników odżywczych, mogących powodować uszczerbek na zdrowiu pacjentów, jak np.: odwapnienie, zmiękczenie i zniekształcenie kośćca, niedokrwistość, niedotlenienie tkanek , nadmierną pobudliwość mięśniową , drżenie i bolesne skurcze mięśni, stany lękowe, bezsenność, nadciśnienie czy zaburzenia w funkcjonowaniu nerek.

Średni dzienny koszt wyżywienia w kontrolowanych szpitalach w latach 2015-2017 kształtował się na poziomie od 9,55 zł do 17,99 zł, zaś  średni koszt surowców użytych do przygotowania posiłków wynosił jedynie od 3,70 zł do 8,46 zł. Przy czym dane o kosztach „wsadu do kotła” możliwe były do oszacowania jedynie w szpitalach prowadzących własne kuchnie.

Foto: Jacek Paczyński

W szpitalach korzystających z usług firm cateringowych takich danych nie było. W zawartych umowach określano jedynie ogólną wartość umowy lub ogólną cenę osobodnia.

W kontroli pozytywnie wypadła jedynie ocena wywiązywania się szpitali z obowiązku dokonywania przesiewowej oceny stanu żywienia chorych przyjmowanych do szpitala oraz dostosowanie organizacji żywienia w kontrolowanych szpitalach do potrzeb pacjentów niesamodzielnych lub o ograniczonej samodzielności.

NIK złożyła wnioski do Ministra Zdrowia, do dyrektorów szpitali i Głównego Inspektora Sanitarnego. Jest nadzieja na poprawę ale kiedy to nastąpi, i z jakim skutkiem?!

Krzysztof Kwiatkowski Prezes NIK potwierdza, że ilość i jakość podawanych produktów może być toksyczna a wartość kaloryczna szpitalnego jedzenia jest zaniżana, bądź zawyżana.

Porównując wyniki kontroli z 2008 r. z wynikami niniejszej kontroli, stwierdzić należy, że w żadnym stopniu nie poprawiło się żywienie pacjentów w szpitalach.

Dzisiaj dieta pacjenta jest źle zbilansowana, często nieadekwatna do jego stanu zdrowia.

źródło: www.nik.gov.pl/aktualnosci/nik-o-zywieniu-w-szpitalach.html

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ