Nagrody ciągłym paliwem dla opozycji? Prof. Zybertowicz: „Sądzę, że to się zużyje, podobnie jak zużyło się straszenie PiS-em”

Prezes jest niezwykłym, ale tylko umysłem. Dla środowisk, które go demonizują jest to niewyobrażalne. (…) Od innych polityków różni się tym, że potrafi wykonać szybki manewr do przodu, a nie do tyłu

— mówił w „Faktach po Faktach” (TVN24) prof. Andrzej Zybertowicz.

 

Doradca prezydenta Andrzeja Dudy, pytany o referendum ws. konstytucji, wyraził przekonanie, że PiS potraktuje życzliwie wniosek prezydenta o przeprowadzenie referendum.

W środowisku PiS są głosy – ponieważ jest to referendum konsultacyjne – by oprócz pytań o samą konstytucję, wprowadzić pytania o ważnych dla Polaków sprawach z innych obszarów

— powiedział prof. Zybertowicz.

Kalendarz mówi tak: do lipca tego roku pytania powinny być zamknięte, by całość mogła funkcjonować

— dodał.

Niezależnie od tego, czy referendum będzie dotyczyło konstytucji, czy nie, powinny być w nim kwestie związane z naszą suwerennością, czyli pytania, kiedy nasze prawo powinno być traktowane nadrzędnie

— mówił.

Jest wiele spraw, w których obywatele mogliby się wypowiedzieć. To nie jest forma głosowania, ale obywatele dają sygnał przez frekwencję (…) i odpowiadając na pytania w taki a nie inny sposób. (…) Dla mnie ważne jest to czy będą pytania o uspójnienie sytemu rządzenia

— stwierdził.

Prezydent ma największy poziom legitymizacji i niski poziom uprawnień. Wysoki poziom uprawnień sprawczych ma premier, choć ma mniejszą legitymizację. (…) Zaznaczę, że z badań wynika, że obywatele chcą wybierać prezydenta w wyborach powszechnych. Może dobrze byłoby dopasować władzę prezydenta do tego poziomu

— mówił.

Prof. Zybertowicz zasugerował, że pewnym rozwiązaniem byłoby postawienie pytania, czy w przypadku czterech resortów, związanych z zadaniami głowy państwa, prezydent nie powinien współdecydować o obsadzaiu ich stanowisk.

Zapytany z kolei o opinię z „Ankiety konstytucyjnej” PiS nt. wzmocnienia roli premiera, doradca głowy państwa podkreślił, że choć Andrzej Duda preferowałby silniejszą władzę prezydencką, to jednak „uszanuje każdy werdykt wyborców”.

Sam fakt, że PiS zrobił taką analizę ekspercką, podkreśla wagę inicjatywy prezydenta; to przypieczętowanie

— dodał.

Odnosząc się z kolei do sprawy ustawy degradacyjnej, prof. Zybertowicz zwrócił uwagę „ożywienie poparcia dla SLD”.

Ustawa degradacyjna mogłaby być języczkiem u wagi dla tych wyborców SLD, którzy przekazali swoje głosy na PiS, ponieważ PO rozczarowało ich swoją nieudolnością

— ocenił.

Jak zauważył, sam prezes PiS powiedział, że sprawa ustawy degradacyjnej jest dla niego „zamknięta”. Jego zdaniem partia rządząca dostrzegła, że byłoby do niepotrzebne dostarczenie paliwa dla elektoratu „posteseldowskiego”.

A co z nagrodami?

Sądzę, że to się zużyje, podobnie jak zużyło się straszenie PiS-em. (…) W sposobie nagradzania zabrakło jasnych reguł. Elektorat spodziewał się większego zdystansowania od kwestii materialnych

— mówił.

Prezes jest niezwykłym, ale tylko umysłem. Dla środowisk, które go demonizują jest to niewyobrażalne. (…) Od innych polityków różni się tym, że potrafi wykonać szybki manewr do przodu, a nie do tyłu

— powiedział prof. Andrzej Zybertowicz.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ