Giertych atakuje sąd za decyzję ws. Gawłowskiego: „On musi się wypowiadać, czego sąd kompletnie nie rozumie”

Areszt jest nieuzasadniony. Nie ma żadnych podstaw co do obawy jakiegokolwiek matactwa. Argument sądu, że matactwem jest wypowiadanie się w mediach, nie uwzględnia specyfiki pracy posła. On musi się wypowiadać, czego sąd kompletnie nie rozumie— stwierdził w rozmowie z „Super Expressem” mecenas Roman Giertych, pełnomocnik posła PO Stanisława Gawłowskiego. Tym samym Giertych niejako podważa kompetencje sądu, kwestionując zasadność jego decyzji o areszcie posła.

Moim zdaniem sędzia wydał złą i niemerytoryczną decyzję, skoro używa argumentu, że po usłyszeniu zarzutów poseł ma milczeć

— dodał.

Zdaniem Giertycha materiał dowodowy prokuratury dotyczący posła Gawłowskiego jest

Nie mogę mówić szczegółowo, jednak w aktach nie ma żadnych rewelacji ani przesłanek wskazujących na uprawdopodobnienie popełnienia czynu zabronionego

— stwierdził.

Widać, że obecnie przedstawiciele „elit” związanych z Platformą Obywatelską zmieniają front. Teraz już nawet w decyzje niezależnych sądów nie można wierzyć, ponieważ „dziwnym” trafem nie są one polityków PO.

wpolityce.pl/se.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ