Kulisy sprawy Gawłowskiego! Polityk PO będzie konfrontowany z innymi podejrzanymi. Schetyna: „Sprawa jest rozgrywana politycznie”

cba.jpg
fot: youtube

Sekretarz generalny PO Stanisław Gawłowski będzie konfrontowany z innymi podejrzanymi o korupcję i właśnie ten fakt miał przesądzić o zastosowaniu wobec niego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania.

Do konfrontacji dojdzie między politykiem a Krzysztofem B., który złożył zeznania obciążające Gawłowskiego. Mężczyzna jest wieloletnim znajomym posła Platformy, a także był wspólnikiem pasierba Gawłowskiego. Krzysztof B. przyznał się w 2014 roku do wręczenia 200 tys. zł dyrektorowi melioracji Tomaszowi P. z PO, który potwierdził to wydarzenie. Jak relacjonuje B., do wręczenia łapówki miał go nakłonić właśnie Gawłowski, który – według jego słów – wziął 175 tys. zł za przychylność przy przetargach w szczecińskim sądzie okręgowym.

Na tym nie koniec kłopotów Gawłowskiego. Prokuratura przygotowała kolejny wniosek do Sejmu, który ma zawierać zarzut związany z apartamentem w Chorwacji, który formalnie należy do teściów pasierba sekretarza generalnego PO. Małżeństwo usłyszało zarzut prania brudnych pieniędzy na kwotę 403 tys. zł, a z aresztu zwolniono ich za kaucją w wysokości 5 tys. zł. Jednak to w mieszkaniu Stanisława Gawłowskiego w Koszalinie zabezpieczono dokumenty dotyczące zakupu wartej ok. 50 tys. euro nieruchomości na teściów pasierba parlamentarzysty. Dlatego prokuratura podejrzewa, że to właśnie Gawłowski jest właścicielem mieszkania w Chorwacji, które mogło być „ukrytą formą korzyści majątkowej” od Bogdana K., którego firma budowała apartamenty, a który miał – zdaniem śledczych – wręczyć Gawłowskiemu 100 tys. zł w okresie, gdy polityk był wiceministrem środowiska, a biznesmen wygrywał szereg intratnych przetargów.

Co na to opozycja? Nie ma zdziwień.

Nikt z polityków PO nie zamierza tu przesądzać o niewinności Gawłowskiego, ale mamy pewność, że sprawa jest rozgrywana politycznie i przeciwko temu protestujemy

– mówi polityk z kierownictwa PO

Sprawy korupcyjne muszą być bezwzględnie wyjaśniane. Tylko że na naszych oczach powstaje kasta nietykalnych. Sejm odbiera immunitety opozycji, a chroni swoich. Z jednej strony jest poseł Gawłowski, z drugiej senator Kogut. Obaj mają zarzuty korupcji, ale pana senatora obronili koledzy z PiS

– grzmi Kamila Gasiuk-Pihowicz z Nowoczesnej.

wpolityce.pl /Gazeta Wyborcza

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ