Prezes SA we Wrocławiu odważnie odpowiada kaście! „Pomimo nacisków części środowiska zawsze będę służył Polsce”

fot: youtube

Kolejny polski sędzia odważnie przeciwstawia się politycznym naciskom części środowiska sędziowskiego! Portal wPolityce.pl dotarł do treści mocnego oświadczenia Konrada Wytrykowskiego, nowego  Prezesa Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, w którym podkreśla on, że objął stanowisko, by służyć wymiarowi sprawiedliwości i zwykłym obywatelom, a nie sędziowskim koteriom i politycznym układom. Sędzia nie boi się presji, która ma spowodować, że zrezygnuje ze stanowiska, na które powołał go minister Zbigniew Ziobro. W rozmowie z naszym portalem, sędzia Wytrykowski, tłumaczy, że niezawisłość sędziowska jest dla niego najważniejsza i nie zamierza się poddać.

Szkalowani w mediach salonu III RP, opluwani przez stowarzyszenie „Iustitia”, nazywani „dublerami” lub „zamiennikami”. Sędziowie, którzy zdecydowali się na objęcie stanowisk prezesów i wiceprezesów sądów z rąk obecnego ministra sprawiedliwości, codziennie odczuwają co znaczy obstrukcja części środowiska sędziowskiego. Wielu rzuciło już legitymacją skrajnie upolitycznionego stowarzyszenia „Iustitia”, inni zostali z niego usunięci – tak jak wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak. Poddani ciągłej presji nie poddają się jednak i walczą. Takim przykładem jest sędzia Konrad Wytrykowski, który nie bał się objąć funkcję Prezesa Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu. Szybko stał się przedmiotem bulwersującej obstrukcji i wykluczenia przez sędziowskie elity stolicy Dolnego Śląska. Prezes odpowiada swoim krytykom i wystosował oświadczenie dotyczące swojej pracy. Portal wPolityce.pl dotarł do pisma sędziego Wytrykowskiego.

Zostałem sędzią pełen ideałów. Wierzyłem, że będę służył ludziom i swoją pracą przyczynię się do budowania sprawiedliwości w mojej Ojczyźnie. Bez względu na rząd, władzę i czas chciałem się rozwijać, ale nigdy nie zmieniać swoich wartości. Byłem i jestem taki sam, taki też pozostanę bez względu na to czego doświadczam w obecnej sytuacji jako nowy Prezes Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu. Pomimo nacisków i presji ze strony części środowiska zawsze będę z godnością służył Polsce i wymiarowi sprawiedliwości.

– pisze sędzia Konrad Wytrykowski w swoim oświadczeniu.

Spytaliśmy Prezesa Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu o motywy, którymi kierował się, pisząc emocjonalne oświadczenie.

Doświadczam oporu sędziów i czuję, że nie jestem akceptowany. Zostałem wybrany prezesem zgodnie z obowiązującymi przepisami. Posiadam 15 – letnie doświadczenie orzecznicze, dzięki któremu potrafię wykonywać swoje obowiązki w sposób profesjonalny. Byłem też wieloletnim przewodniczącym Wydziału Karnego oraz wiceprezesem Sądu Rejonowego w Legnicy. Moja kariera przebiegała bez zarzutu, nigdy nie miałem postępowania dyscyplinarnego. Z bardzo dobrą oceną ukończyłem studia, zdałem egzamin sędziowski. Obroniłem też doktorat z prawa karnego. W sprawach karnych cały czas orzekam.

– mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl sędzia Konrad Wytrykowski.

Czuję jednak, że w Sądzie Apelacyjnym we Wrocławiu traktuje się mnie jako kogoś gorszego. Może dlatego, że nie jestem stąd, że jestem zaledwie sędzią Sądu Okręgowego? Pracuję bardzo ciężko i daję z siebie wszystko – często kosztem życia rodzinnego. Nigdy nie naruszyłem prawa, ani nie zachowałem się nieetycznie. Nie zamierzam rezygnować ze stanowiska i będę na nim trwał. Staram się wypełniać obowiązki jak najlepiej. Nie po to składałem ślubowanie sędziowskie, by teraz się z tego wycofywać. Dałbym tym zły przykład. Nie dam się sterroryzować. Dla mnie niezawisłość sędziowska to najważniejsze dobro i nikt mnie jej nie pozbawi.

– dodaje prezes SA we Wrocławiu.

Z naszych informacji wynika, że sędzia Wytrykowski zrezygnował z członkostwa w stowarzyszeniu „Iustitia” w ubiegłym miesiącu. Czy to tak bardzo rozsierdziło środowisko, które ustawicznie atakuje nowego prezesa? Widać, że kasta nie chce odpuścić. W ostatnim czasie doszło nawet do kuriozalnej sytuacji, gdy nowy prezes przedstawiał sprawozdanie z działalności sądu za rok 2017 r., czyli za okres, w którym sądem kierowała jego poprzedniczka. Okazało się, że sędziowie nie przyjęli sprawozdania Wytrykowskiego, mimo że nie atakował on w żaden sposób poprzedniej prezes, przeciwko której odwołaniu protestowali sędziowie SA we Wrocławiu! Czy na tym ma polegać rzekoma „niezależność” części środowiska sędziowskiego? Dla politycznego interesu będzie ono nadal atakował podstawy państwa?

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ