Bezczelność! Verhofstadt w „GW” postuluje ukaranie Polski! „Jest nie do przyjęcia, by pieniądze unijne szły na akty próżności nieliberalnych elit”

Guy Verhofstadt / flickr.com/Chatham House/CC BY 2.0

Bodaj najważniejszą od czasu ostatnich negocjacji w 2014 roku zmianą w polityce – ważniejszą nawet od napływu uchodźców lub brexitu – jest pojawienie się nieliberalnych, prawicowych rządów populistycznych na Węgrzech i  w Polsce

— stwierdził na łamach „Gazety Wyborczej” europoseł Guy Verhofstadt, przewodniczący frakcji liberalnej w Parlamencie Europejskim, odnosząc się do nowe projektu unijnego budżetu na lata 2021-2027.

Verhofstadt zaznaczył, że w perspektywie na lata 2014-20 Polska otrzymała 77 mld euro z funduszu spójności, a Węgry 22 mld euro.

Szczodrość tę w znacznym stopniu – co trzeba odnotować – subsydiują płatnicy netto, czyli kraje takie jak Niemcy, Francja i Wielka Brytania

— podkreślił Verhofstadt. Szkoda, że nie dodał, iż to cena m.in. za otworzenie rynków Europy Środkowo-Wschodniej na firmy zachodnie, które zarobiły na tym grube miliardy euro.

Autorytet „Gazety Wyborczej”, Guy Verhofstadt stwierdził de facto, że Polska i Węgry powinny w zamian za to słuchać się unijnych urzędników.

Mimo o flirtujące z autorytaryzmem rządy w Polsce i na Węgrzech nie zaakceptowały wartości, które przyświecały temu hojnemu transferowi środków, a zamiast tego aktywnie osłabiają praworządność i rozmontowują systemy sądownicze w swoich krajach

— napisał. Dodał, że dziś Polska i Węgry nie zostałyby przyjęte do UE.

Verhofstadt przyznał, że nie może być tak, aby w Polsce i Węgrze mogły rządzić demokratycznie wybrane rządy, które nie spełniają oczekiwań unijnych urzędników. W związku z tym jego zdaniem należy powiązać przestrzeganie praworządności z budżetem UE tak, aby ukarać niepokorne rządy Polski i Węgier.

Jest nie do przyjęcia, by pieniądze unijne szły na akty próżności nieliberalnych elit podkopujących bez żadnych skrupułów demokratyczne instytucje, które stanowią o istocie europejskiej wspólnoty. (…) Począwszy od 2020 roku środki z funduszy spójności powinny być rozdzielane pod warunkiem, że otrzymujące je państwa członkowskie przestrzegają i egzekwują u siebie normy praworządności

— stwierdził Verhofstadt.

Co szokujące, proponuje on, aby odbierać unijne unijne fundusze już za samo uruchomienie procedury art. 7! Oznacza to, że zgodnie z jego koncepcją już teraz Polsce powinny zostać odebrane unijne pieniądze, do czasu spełnienia żądań unijnych urzędników. A do tego czasu, zdaniem Verhofstadta, te pieniądze powinny trafiać do uniwersytetów, ośrodków badawczych i innych instytucji społeczeństwa obywatelskiego. Łatwo można zgadnąć, które instytucje i projekty byłby promowane przy przydzielaniu owych środków – takie, które promują wartości liberalnych elit.

Czas pokazać, że za lekceważenie norm UE się płaci

zaznaczył Verhofstadt. Z jego stwierdzeniem zgadza się Adam Szłapka z Nowoczesnej, który stwierdził ostatnio, że powiązanie funduszy unijnych z praworządnością jest dobre dla Polaków.

Trudno zrozumieć, jak podobno polska „Gazeta Wyborcza” może na swoich łamach promować człowieka, który domaga się ograniczenia suwerenności Polski na rzecz unijnych urzędników i postuluje szkodliwe dla naszego kraju rozwiązanie w kwestii przyszłego budżetu UE.

wpoliotyce.pl /”Gazeta Wyborcza”

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ