Olbrychski znowu przemówił i pojechał po rządzie i Polakach, nazywając ich … bolszewikami!

Daniel Olbrychski po obejrzeniu filmu Filipa Bajona „Kamerdyner” opowiadający o skomplikowanych losach trzech nacji zamieszkujących dawne polsko-niemieckie pogranicze na północnych Kaszubach, oczywiście pokazujących Polaków jako antysemitów itd., przyznał prawie ze łzami w oczach, że obawia się mocno, patrząc na współczesnych Polaków powtórki z historii.

Oto co powiedział ten naprawdę nienawidzący polskich wartości i polskiego społeczeństwa Olbrychski. Dziennikarz wp.pl zapytał o … niechęć Polaków do Żydów i Ukraińców (niby wkontekście filmu):

– Od dwóch lat widzę na to wyraźne przyzwolenie ludzi, którzy nami rządzą. To zawsze drzemało gdzieś w Polakach. Boję się tego. Należę do tej części społeczeństwa, której obce są tego typu obrzydliwe tendencje.

– Można ten film nazwać ostrzeżeniem. Chociaż z tego, co widzę, historia nas poucza, a społeczeństwo nie chce tych ostrzeżeń przyjmować na serio. Młode pokolenie nie rozumie, co to znaczy bolszewizm, a głosuje wielokrotnie za systemem bolszewickim jaki nam obecna partia proponuje.

Mówiąc o tym, że rząd polski to rząd bolszewicki i imputowanie Polakom tego, że głosując na partię Jarosława Kaczyńskiego stają się bolszewikami, to po prostu chamstwo, za które powinna Olbrychskiego spotkać po prostu sprawiedliwa kara. Już dość tego plucia na Polaków. Trzeba to wreszcie zatrzymać!

źródło: telewizjarepublika.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ